Siedlisko nutrii w Byczynie wyschło. Czy coś grozi tym zwierzętom?

Siedlisko Nutrii w Byczynie całkowicie wyschło. Nutrie jednak nie opuściły swojego miejsca pobytu. Czy brak wody może być dla nich niebezpieczny?

REKLAMA

Siedlisko nutrii w Byczynie, z powodu trwającej suszy w Europie i spowodowanym przez to niskim poziomem wód, całkowicie wyschło. Zwierzęta nie opuściły jednak swojego miejsca pobytu. Czy ten brak wody może być dla nich jakimś zagrożeniem?

Przyrodnik Piotr Grzegorzek uspokaja i mówi, że gdyby tym zwierzakom było bardzo źle, to przeniosłyby się dalej, do innego zbiornika wodnego np. na pobliską Tarkę lub Stary staw. Prawdą jest, że to zwierzęta półwodne, które w wodzie przebywać lubią, jednakże radzą sobie także w sytuacji, gdy jest jej mało.

Temat nutrii w naszym mieście poruszany był już wielokrotnie. Zaraz po ich pojawieniu się w Jaworznie stały się lokalną atrakcją, wręcz można było je nazywać jaworznickimi celebrytkami. Turyści chętnie przyjeżdżali do naszego miasta, aby ujrzeć je na własne oczy, porobić kilka fotek czy poczęstować smakołykiem. Ta ostatnia czynności była największą kością niezgody wśród zwolenników i przeciwników pobytu tych zwierząt w Byczynie. Smakołykami częstowały się bowiem nie tylko nutrię, ale i szczury, których populacja zaczęła się bardzo zwiększać i wpływać na życie okolicznych mieszkańców.

Trzeba także pamiętać, że nutrie to gatunek inwazyjny, który przy braku kontroli populacji, może bardzo szybko się rozwinąć. Tylko w Jaworznie w ciągu kilku lat z 4 osobników zrobiło się blisko 100.

Dzisiaj Nutrie jakby wpisały się w krajobraz miasta i zostały trochę zapomniane. Nie są już taką miejską sensacją, jaką były na początku i nie wiele osób przejmuje się ich egzystencją. Zwolenników jednak uspokajamy, a przeciwników rozczarujemy, że niski poziom wody, a wręcz jego brak, nie jest wielkim problemem dla tego gatunku.

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki