Ostropest plamisty

Rok 2022 jest między innymi Rokiem Botaniki. Mija bowiem 100 lat od założenia Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Będąc jego członkiem, pozwolę sobie w tym roku przybliżyć więcej gatunków takich naszych zielonych sąsiadów. W sześćdziesiątym szóstym epizodzie poznamy ostropest plamisty – Silybum marianum z rodziny astrowatych – Asteraceae.

REKLAMA

Bohatera tego filmu uwieczniłem w ogrodzie botanicznym w Powsinie oraz Miejskim Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu.

Roślina ma bardzo charakterystyczny wygląd. Nawet kiedy nie kwitnie trudno pomylić ją z czymkolwiek ze względu na plamiste liście. Wybitne są także listki okrywy koszyczków zakończone potężnym kolcem.

We florze Polski to gatunek obcego pochodzenia, przejściowo dziczejący tu i ówdzie. Jest rodzimy dla obszaru śródziemnomorskiego. Może być uprawiany jako roślina ozdobna. Dla celów medycznych zakłada się plantacje. Z tego też powodu rozwleczono go tu i ówdzie po świecie. Na szczęście w Polsce jeszcze nie jest gatunkiem inwazyjnym.

To niezłe, by nie powiedzieć niesamowite ziółko. W medycynie używa się jego pozbawionych puchu kielichowego owoców. Najlepiej sprawdza się przy wspomaganiu wątroby. Ta jak wiadomo przede wszystkim, spełnia rolę oczyszczalni ścieków. Kiedy ona sprawna to organizm w wielu aspektach również.

Jako rzekłem na początku bohatera tego filmu trudno pomylić z jakimkolwiek gatunkiem. Jednakże komuś się udało, dlatego teraz przyjrzyjmy się ostrożniowi lancetowatemu. Jego wizerunek widnieje na opakowaniu wiodącego w naszym kraju leku na bazie ostropestu.

I na zakończenie tradycyjna mantra. Co do reszty szukajcie, a znajdziecie. W gruncie rzeczy najważniejsze jest wiedzieć, jak ta roślina wygląda, bo nigdy nie wiadomo kiedy taka wiedza może się przydać.

Piotr Grzegorzek

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki