Rafako oraz spółka E003B7 złożyli w ubiegłym tygodniu wniosek o zbadanie próbek węgla z bloku 910 MW. Spółki chciały wiedzieć, jaki wpływ ma jego spalanie na jaworznicki blok energetyczny. Przeprowadzenia badań odmówił Główny Instytut Górnictwa.

REKLAMA

Jak poinformowało Rafako, Sąd Rejonowy w Jaworznie polecił zabezpieczenie dowodu w postaci próbek węgla ze składowisk nr 1 i nr 2 na terenie Elektrowni Jaworzno, próbek węgla z próbopobieraków na terenie bloku oraz próbek węgla z młynów, podajników węgla i bunkrów bloku 910 MW.

Główny Instytut Górnictwa, w odpowiedzi na pismo przesłane przez jaworznicki sąd,  odmówił wykonania ekspertyzy próbek węgla we wykazanym w postanowieniu zakresie.

Jak podaje portal wnp.pl, podany sposób pobrania próbek miałby spowodować wielomilionowe straty – blok na ten czas musiałby przestać lub ograniczyć pracę. Dodatkowo, wniosek Rafako miał być niekompletny – brak w nim m.in. ilości węgla na składowiskach, miejsc i sposobu poboru próbek, zakresu analiz chemicznych.

Również  i termin przeprowadzenia badań uznano za nierealistyczny.

Nieoficjalnie decyzja GIG jest dla Rafako zaskoczeniem. Spółka miała wielokrotnie wskazywać, iż używany w bloku węgiel jest nieodpowiedniej jakości, a sprawa zbadania jest pilna.

Tauron, do którego należy blok, zaprzecza, jakoby jakość podawanego węgla była nieodpowiednia:

– Pozostajemy z Rafako w procesie mediacyjnym, którego charakter jest niejawny, stąd nie chcemy komentować podejmowanych działań, aczkolwiek jest to dalsze forsowanie wątku węgla przez Rafako, który nie miał znaczenia z punktu widzenia zaistniałej awarii – mówi  Patrycja Hamera, rzecznik prasowy Nowe Jaworzno Grupy Tauron.:

– To też kolejna próba narażania bezpieczeństwa energetycznego państwa w tak newralgicznym dla Polski momencie z punktu widzenia energetycznego. Z tym samym mieliśmy do czynienia w trakcie remontu leja – komentuje Hamera.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki