Ryszard Karkosz, zapalony rowerzysta z Jaworzna, wybrał się wraz z innymi fanami dwóch kółek do Australii. W 89 dni chcą razem pokonać całe wschodnie wybrzeże i część południowego Australii. Łącznie mają ponad 8 tysięcy kilometrów do przejechania. My z kolei będziemy publikować relacje pana Ryszarda z poszczególnych etapów podróży.

REKLAMA

Poniżej relacja Ryszarda Karkosza z 27. dnia podróży – 4. dnia pobytu w Brisbane:

4 dni spędziliśmy w Brisbane, mieście które za 10 lat gościć będzie sportowców z całego świata podczas XXXV Letnich Igrzysk Olimpijskich. Przygotowania już się zaczęły. Widać to na każdym kroku, po niezliczonej ilości budów, a wisienką na torcie na być metro.

Niezbyt długo było nam dane przebywać razem, całą szóstką. Rano jedna grupa 4-osobowa ruszyła na rowerach w kierunku miasta Gold Coast, a Marek i Stanisław Młodszy pozostali jeszcze w Brisbane. Po zwiedzeniu miasta rozważają możliwości lotu do Sydney.

Droga z Brisbane do Gold Coast nie jest prosta. To jedna, wielka plątanina dróg, osiedli, hal magazynowych i centrów handlowych. Trudno się w tym wszystkim połapać. Na szczęście aplikacja mapy.cz robi to bezbłednie.

Nadciągająca burza nie pozwoliła nam dojechać do Gold Coast. Zatrzymaliśmy się w miasteczku Commera, 23 km przed GC. Nocujemy pod wiatą przy wejściu do klubu piłkarskiego – Commera Soccer Club.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki