Szczakowianka w sobotę zaliczyła już piątą wygraną w tym sezonie. Biało-Czerwoni na stadionie w Szczakowej pokonali 2:0 Rozwój Katowice.

REKLAMA

Sobotni pojedynek na stadionie w Szczakowej można przedstawić jako starcie doświadczenia z młodością. Rozwój oparty w całości na swoich wychowankach to bardzo młoda ekipa, a wyjściowym składzie znalazł się nawet 16-latek. Szczakowianka tymczasem – chociaż także ma sporo młodych graczy – to jednak skład uzupełniają piłkarze mocno doświadczeni i ograni w wyższych ligach.

Doświadczenie górą

Pierwsza połowa meczu rozgrywanego na obiekcie w Szczakowej raczej poskąpiła okazji bramkowych. Szczakowianka kontrolowała przebieg gry, ale brakowało jej nieco sytuacji strzeleckich, a goście z Katowic dość skutecznie neutralizowali kolejne ataki Drwali, ale sami nie stwarzali poza tym większego zagrożenia. Na bramkę katowiczan uderzali Mateusz Iwan czy Bartłomiej Kędzierski, ale brakowało im celności. Po niespełna półgodzinie gry arbiter popełnił spory błąd. Jeden z katowiczan zagrał ręką w polu karnym, sędzia jednak – zamiast przyznać gospodarzom jedenastkę – nakazał rozegrać rzut wolny z linii pola karnego, który nie przyniósł Drwalom powodzenia.

Zdecydowanie ciekawsza była druga połowa. Jako pierwsi swoją szansę mieli goście, ale Dawid Gargasz poradził sobie ze strzałem 17-letniego Oliwiera Kwiatkowskiego. Szczakowianka potrzebowała niespełna dziesięciu minut, by otworzyć wynik i co ciekawe asystę przy tym trafieniu zaliczył… Dawid Gargasz. Golkiper Drwali przejął piłkę po rzucie wolnym dla Rozwoju i zagrał długie podanie do Marcina Smarzyńskiego. Kapitan Drwali uciekł obrońcy i wpakował piłkę do siatki. Szczakowianka prowadziła, grała ostrożnie w obronie i szukała kolejnych szans. Rozwój chciał odrabiać straty i coraz odważniej atakował, ale raczej nie przekładało się to na większe zagrożenie pod jaworznicką bramką. Swoją kolejną szansę miał Kwiatkowski, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. Dopiero w samej końcówce Rozwój mógł doprowadzić do wyrównania, ale Dawid Gargasz popisał się świetną interwencją po strzale Roberta Woźniaka i zażegnał niebezpieczeństwo. Tymczasem w doliczonym czasie gry Szczakowianka zadała rywalom ostateczny cios. Po składnej wymianie piłek między Mateuszem Budakiem a Mikołajem Gądkiem ten pierwszy zakończył akcję pokonując bramkarza i ustalając wynik na 2:0.

Emocje na wyjazdach

Szczakowianka zgromadziła już na swoim koncie 15 punktów i traci tylko cztery oczka do lidera z Gliwic. W najbliższych dniach popularnych Drwali czeka sporo pracy. W środę rozegrany zostanie ćwierćfinał rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu podokręgu sosnowieckiego. Szczakowianka na wyjeździe zmierzy się z CKS-em Czeladź. Oba zespoły ostatni raz grały ze sobą ponad dekadę temu i wówczas było to spore kibicowskie święto. CKS obecnie gra w lidze okręgowej i radzi sobie tam wyśmienicie – po siedmiu kolejkach zajmuje 3. miejsce i regularnie gromi kolejnych rywali. W poprzedniej rundzie pucharu czeladzianie pokonali Górnika Sosnowiec 6:2. Środowy mecz zostanie rozegrany o 16:30 na bocznym boisku stadionu w Czeladzi. Kolejnym ligowym rywalem Szczakowianki będzie z kolei Ruch Radzionków. Popularne Cidry po słabszym początku sezonu ostatnio dość szybko odrabiają straty i gonią czołówkę. Na swoim koncie mają trzy zwycięstwa, trzy remisy i dwie porażki. W poprzednim sezonie Szczakowianka na obiekcie w Radzionkowie zremisowała 1:1, a wiosną po szalonym spotkaniu przegrała przy Krakowskiej 3:4. Także teraz Drwale spróbują zatrzymać rywali, chociaż nie będzie to łatwe zadanie. Początek spotkania w sobotę o godzinie 15:00.

Szczakowianka Jaworzno – Rozwój Katowice 2:0 (0:0)
(Smarzyński 55, Budak 90+3)

Szczakowianka: Gargasz – Skrzypiński, Iwan, D. Małkowski, Rydz (77. Jabłoński) – Kędzierski (74. Budak), Wawoczny, Chrabąszcz (86. Gądek), M. Małkowski – Sewerin (59. Kotov), Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar

Rozwój: Golik – Ziarkowski, Barwiński, Skroch, Flak, Wroza (72. Ciszewski), Kaletka (82. Draga), Kwiatkowski, Bielec (66. Jarek), Woźniak. Trener: Tomasz Wróbel

Sędziował: Adrian Kozieł (Porąbka)

Żółte kartki: Kwiatkowski, Ciszewski

Widzów: 270

DKAS

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki