REKLAMA

Żeglarstwo to hobby wielopokoleniowe, które może stać się okazją do wspólnie spędzonego czasu. Niejeden rodzic zakochany w wodnych przygodach, będzie starał się zaszczepić w swoim dziecku bakcyla żeglarstwa. Aby miło spędzony czas nie przerodził się w nieszczęście, nieletni znajdujący się na pokładzie muszą podlegać specjalnym zasadom bezpieczeństwa — m.in. mieć założone specjalne kamizelki ratunkowe dla dzieci lub szelki bezpieczeństwa, a na pokładzie musi znajdować się koło ratunkowe.

Od kiedy możemy wyruszyć z dzieckiem w rejs?

Nie ma ścisłej reguły, która mówi, od jakiego wieku można zabierać na pokład dzieci. Jest to kwestia mocno indywidualna. Rejs może stać się fantastyczną przygodą nie tylko dla ciekawskiego przedszkolaka, ale również malucha, który dopiero zaczął chodzić oraz wybrednego nastolatka. W każdym wypadku podstawową zasadą bezpieczeństwa, którą należy przestrzegać, jest założenie kamizelki ratunkowej dla dzieci.

Jaką kamizelkę wybrać?

Nie warto oszczędzać na tym sprzęcie. Najmłodsi uczestnicy rejsu są zazwyczaj najbardziej ruchliwi, a jak wiadomo podczas zabawy niełatwo o poślizgnięcie się czy inny wypadek. Aby uchronić dziecko przed jego skutkami, nie może zdejmować ono kapoku. Dobrze dobrana kamizelka ratunkowa dla dzieci powinna być odpowiednio dopasowana do ciała (takie modele są dostępne już dla 3, 4-latków), tak, aby nie krępowała ruchów i jednocześnie nie spadała z malucha. Dodatkowym elementem zachęcającym do jej noszenia, może być atrakcyjna kolorystyka. Dobrze, żeby dziecko brało udział w zakupach kapoka. Nie dość, że sam wybierze wzór, to kamizelka zostanie idealnie dopasowana do jego ciała.

Specjalne szelki zwiększą bezpieczeństwo dziecka

Dodatkowym zabezpieczeniem dla dziecka, zwłaszcza malucha na pokładzie, powinny być specjalnie skonstruowane szelki bezpieczeństwa. Są one wyposażone w wygodny pas, który nie krępuje swobody dziecka i daje możliwość przypięcia do elementów konstrukcyjnych statku. Dzięki temu dziecko, które poślizgnie się, nie wypadnie za burtę — rodzice mogą zająć się oporządzaniem jachtu bez strachu. Szelki bezpieczeństwa w wersji junior mogą uchronić nawet nastolatka, gdyż ich maksymalny udźwig to 50 kg.

Inne elementy, o które należy zadbać

Na pokładzie dziecko musi mieć ubrane nie tylko ciało, ale i nogi. Odpowiednie buty są szczególnie ważne zwłaszcza dla najmłodszych szkrabów, które mogą mieć problemy z poruszaniem się po pokładzie, przez co łatwo o poślizgnięcie lub potknięcie się. Odpowiednie buty to takie, które są miękkie, elastyczne, szybkoschnące oraz… antypoślizgowe. Ta ostatnia cecha chroni nie tylko młodych, ale i doświadczonych żeglarzy przed poślizgnięciem się.

Gdy zajdzie potrzeba ratowania tonącego potrzebne będzie koło ratunkowe

Gdy zabraknie odpowiednich środków bezpieczeństwa, może dojść do wypadnięcia dziecka za pokład. Bez kapoka jego życie jest zagrożone, dlatego bezwzględnie należy rozpocząć akcję ratunkową i dostarczyć koło ratunkowe. Może być ono okrągłe lub w kształcie podkowy, ważne, żeby było wykonane z wypornego materiału, który utrzyma dziecko i osobę ratującą na powierzchni.

Zdrowy rozsądek do podstawa

Zapewnienie dziecku szelek bezpieczeństwa, wybór sprawdzonej kamizelki ratunkowej dla dzieci czy koło ratunkowe mogą nie wystarczyć, gdy zabraknie… wyobraźni. Pamiętajmy, że żeglując, uczymy dziecko samodzielności, zaradności, obcowania z naturą — jest to dla niego doskonała szkoła życia. Nie mniej lekcja ta powinna się odbywać pod czujnym okiem dorosłego. Musi on wykazać się wyobraźnią i starać się przewidzieć możliwe niebezpieczeństwa. Tylko w taki sposób może im zapobiec. Zbytnia brawura to zły doradca w podróżach z pociechami.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki