piątek, 24 maja, 2024

Słowo na niedziele: Szlachetny pasterz

Strona głównaKościółEwangeliaSłowo na niedziele: Szlachetny pasterz

Słowo na niedziele: Szlachetny pasterz

- Advertisement -

Tak dosłownie należałoby przetłumaczyć słowa Jezusa, którymi nazwał swoją misję pośród nas. Słowa te są zwykle tłumaczone jako – „dobry pasterz”. Owo dosłowne tłumaczenie, bardziej uwypukla fakt, że Jezus tak określając siebie, objawia heroiczny i chwalebny wymiar swojej misji. Jeszcze bardziej wzmacnia to stwierdzeniem, że daje życie swoje za owce. Szokujące jest w tym wyznaniu to, że życie owiec nie jest przecież tyle warte, co życie pasterza. Te słowa Jezusa wyrażają prawdę o Jego miłości do człowieka, o miłości Boga do człowieka. Jezus z jednej strony podkreśla swą jedność z Ojcem Niebieskim, a z drugiej zaś, wskazuje na fakt, że ranga owiec przewyższa rangę zwierząt.

Czuję się zaszczycony i odpowiedzialny, że Jezus jest moim pasterzem. Pastwiskiem, jakie On przygotował jest, Eucharystia. Tutaj słyszę Jego głos i On sam daje mi Siebie za pokarm. Obym jeszcze bardziej się wsłuchiwał w to co On do mnie mówi i jeszcze bardziej tym żył. Obym jeszcze głębiej wierzył, że przyjmując Komunię Świętą, przyjmuję pod postaciami chleba i wina całego Jezusa w Jego Bóstwie i Jego Człowieczeństwie. Tylko to zjednoczenie z Nim, domagające się codziennej mojej decyzji i troski, pozwoli mi przetrwać pośród innych owiec, a niebezpieczeństw jest dużo.

Nie brakuje wilków w owczej skórze. Na jednym z placów w Regensburgu, w pobliżu pałacu biskupiego, znajduje się posąg duszpasterza, o słodziutkim, uduchowionym wyrazie pulchniutkiej twarzy, przysłoniętej rondem szykownego kapelusza. Karmi on gąski, które garną się do niego. Kiedy dociekliwy przechodzień obejdzie posąg wkoło, ujrzy, że z pleców owego jowialnego duszpasterza wysuwa się głowa lisa, który zwabione pozorną dobrocią gąski zagryza. Ten posąg z Regensburga utkwił mi mocno w głowie i jest przede wszystkim dla mnie przestrogą, co może stać się duszpasterzem, kiedy nie ma w nim Chrystusa.

Jednym z wielkich niebezpieczeństw grążących owcom jest tzw. owczy pęd. Zjawisko to występuje nie tylko na giełdzie, ale jest powszechne w życiu społecznym, a definiowane jako, bezmyślne naśladowanie innych osób. Historia pokazuje, że wystarczy niewiele wilków w owczej skórze, aby wielu niemających własnego zdania poprowadzić do zguby. Krzyczą o tym systemy totalitarne, krzyczy o tym współczesna polityka na wszystkich jej poziomach.

Śmiem twierdzić, że tylko bycie zakorzenionym w Chrystusie, pozwala człowiekowi, być sobą, a wystawionemu na wichry tego świata, nie stać się pomiatanym śmieciem. I tylko wtedy będzie można być współpracownikiem Jezusa w przyprowadzaniu do Jego owczarni zagubionych owiec.

Ks. Lucjan Bielas

- Advertisment -

Świat uczennicy I LO ukryty w literaturze

W cywilizacja XXI wieku obserwujemy dominację komunikatów odwołujących się do obrazu. Teksty literackie stanowią element kultury skierowany do koneserów i ludzi poszukujących wzbogaconej refleksji...

Piknik jaworznickiej szkoły muzycznej

Państwowa Szkoła Muzyczna I st. w Jaworznie zorganizowała bardzo udany piknik w GEOsferze. Na to miłe muzyczne wydarzenie zaproszono w czwartek 23 maja. Działo...

Nowa odmiana ogromnych kleszczy typu Hyalomma atakuje ludzi i zwierzęta

Groźna odmiana kleszczy typu Hyalomma zagraża ludziom i zwierzętom - ostrzega lekarz weterynarii. Lekarz weterynarii przestrzega przed kleszczami, sezon jest w nie wyjątkowo obfity. Również...