Mała sarenka najwyraźniej nie przejęła się zakazem wyprowadzania zwierząt. Po prostu weszła na podwórko i urządziła sobie ucztę, skubiąc rosnące na trawniku roślinki. Na ''gorącym uczynku” przyłapała ją mieszkanka Jaworzna.
Na jednym z trawników na Osiedlu Stałym w Jaworznie przy ulicy Kalinowej stoi znak ''Zakaz wyprowadzania psów''. Nie jest to prawie uregulowany przepis, a głównie prośba, która najczęściej pojawia się na obszarach użyteczności publicznej lub terenach wspólnot mieszkaniowych, w celu zadbania o porządek i czystość tego miejsca.
Może i właściciele czworonogów do tej prośby się stosują, jednak praktyka pokazała, że nie jest tak w przypadku dzikiej zwierzyny. Pewna mała sarenka postanowiła ten znak zignorować, wejść na trawnik i urządzić sobie ucztę. Jak gdyby nigdy nic stała i po prostu skubała sobie trawkę oraz rośliny, które tam rosły.

Na leśne zwierzę między blokami natknęła się pani Barbara, która uwieczniła sarenkę na zdjęciu, a fotografie przesłała naszej redakcji. Do sytuacji doszło, jak przekazała nam, kilka dni temu.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zakaz wyprowadzania zwierząt dotyczy jak nazwa wskazuje wyprowadzania zwierząt. To jaki zakaz złamała? Przecież nikt jej nie wyprowadził. A sama się nie mogła wyprowadzić chyba ze z mieszkania albo domu. :))
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wyluzuj spuść powietrze bo pękniesz. To taki artykuł dla rozluźnienia
Id tego co z Jaworznem to siedzą "dzbany" na sesji i wymyślają.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.