Prezydent Jaworzna Paweł Silbert udzielił Portalowi Samorządowemu wywiadu, w którym mówi m.in o Izerze, elektromobilności, wycince lasu w mieście czy transformacji energetycznej. Poniżej znajdziecie podsumowanie rozmowy.

Oczekiwania miasta w stosunku do Izery

REKLAMA

Prezydent jest zadowolony, że to właśnie Jaworzno zostało wybrane na miejsce budowy fabryki Izery. Zdaniem Silberta, inwestycja da szansę miastu na łagodniejsze przejście transformacji energetycznej jako miastu opartemu na węglu i produkcji energii:

– Nowy Zielony Ład, który dyktuje nam UE, spowoduje, że będziemy tracić miejsca pracy w branżach ważnych w województwie śląskim. Trzeba będzie zamknąć kopalnie, trzeba będzie odmienić energetykę – to będzie oznaczało dla wielu miast wstrząs gospodarczy. Jaworzno jest takim miastem, które wyrosło na energii, górnictwie, to było fundamentem miasta przez dziesiątki lat. Dziś musimy pracować nad tym, żeby mieć dla mieszkańców ofertę pracy w przyszłości – mówi Paweł Silbert.

Dodatkowo prezydent uważa, że pozyskanie takiego inwestora było unikatową szansą na zagospodarowanie części silnie zalesionego i zniszczonego szkodami górniczymi, a dodatkowo poprzecinanego zabudowaniami terenu Jaworzna:

– 80 proc. powierzchni naszego miasta to obszary zielone, a pozostałe 20 to tereny zurbanizowane, do tego obciążone szkodami górniczymi, pocięte liniami wysokiego napięcia, na których mieszkają ludzie i na których już prowadzone są usługi komunalne, funkcjonują firmy. Mielibyśmy bardzo niewiele możliwości wybudowania czegoś w zastępstwie zamykanych zakładów pracy – tłumaczy samorządowiec.

Silbert stwierdza jednocześnie, że teren, na którym ma być usytuowana fabryki, jest w skali kraju unikatowy poprzez jego dużą powierzchnię przy dostępności dróg, kolei, infrastruktury czy gotowość miasta do poniesienia pewnych wyrzeczeń na korzyść inwestora.

Jaworzno jako polska stolica elektromobilności

Prezydent uważa, że Jaworzno jest przez wiele osób uznawane za polskie centrum elektromobilności. Miasto jako pierwsze w Polsce miało uwierzyć w elektryczne autobusy, podczas gdy inni uważali to za fanaberię czy wręcz udowadniali, że komunikacja miejska z wykorzystaniem elektryków jest niemożliwa.

– Jako pierwsi uwierzyliśmy w pojazdy elektryczne i zaczęły jeździć u nas autobusy elektryczne. W takim razie gdzie, jak nie tutaj, mamy wybudować fabrykę Izery? – pyta Silbert.

Prezydent zapowiada jednak również, że w przyszłości w mieście pojawią się też autobusy o napędzie wodorowym.

Czy prezydent wierzy w powstanie Izery?

Co prawda Paweł Silbert nie odpowiedział wprost na powyższe pytanie, stwierdził jednak, że tak powinno się stać:

– Jesteśmy jednym z nielicznych dużych krajów, które nie mają własnej marki samochodowej. Dziś nie jesteśmy w stanie stworzyć tradycyjnej marki samochodowej, ale w wyścigu o samochód elektryczny mamy szanse znaleźć się w niszy i wygrać – mówi Silbert.

Wycinka lasu

Paweł Silbert mówi, że gdyby chodziło o wycinkę naturalnego lasu, to nie wydałby na to zgody. Jednak w tym przypadku, jak twierdzi prezydent, mowa o terenie, gdzie odbyła się już rekultywacja – i nie przyniosła efektu:

– Mówimy o terenie, który był objęty kiedyś działalnością gospodarczą i gdzie rekultywacja nie przyniosła dobrych skutków – mówi Silbert.

Prezydent zapowiada też nowe nasadzenia w miejsce wyciętych pod inwestycje 200 hektarów. Drzewa mają być sadzone zarówno w samym Jaworznie, jak i wokół terenu miasta.

źródło: Portal Samorządowy

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

17 KOMENTARZE

  1. Wiem że nie każdemu po drodze z poglądami Pan Silberta , ale niezależnie od tego uważam że Jaworzno powinno postawić mu pomnik na rynku (tzw. ławeczka z Silbertem) , ponieważ obiektywnie sądząc Jaworzno pod rządami ostatnich lat zrobiło skok cywilizacyjny.

  2. Irek młody jesteś to nie pamiętasz jak to było „wspaniale” jak rządziły w Jaworznie postkomuchy z Tarabułą . Oczywiście Kibic 1957 i -, będą pisać banialuki , że miasto zmieniło się na gorsze . Zamykają oczy na rzeczywistość i nie widzą pozytywnych zmian w mieście . Ale oni już tak mają ,taka przypadłość osób żyjących w pewnej medialnej iluzji . Im już nic nie pomoże, propaganda bezpowrotnie pozbawiła ich trzeźwego oglądu rzeczywistości. Zostali sformatowani i zmanipulowani i nie mają szans zobaczyć pozytywnych zmian w mieście, będą tylko sączyć jad i obrażać się na rzeczywistość.

      • Też chętnie zapoznałbym się z elementami tego skoku. Ale nie liczę na odpowiedź. Siwy poza inwektywami nie potrafi nic sensownego napisać.
        Choć tym razem posunął się do pięknego opisu siebie, jako chłopaczka którego „propaganda bezpowrotnie pozbawiła trzeźwego oglądu rzeczywistości. Zostali sformatowani i zmanipulowani”.
        Samokrytyka to taka pozostałość z czasów do których, Siwy tęskni.

        Jak na gościa który tu non stop pluje jadem i wyzwiskami to trzeba mieć tupet Siwego żeby komukolwiek napisać będą „sączyć jad”. Wiadomo że Siwemu w produkcji jadu, nikt nawet do pięt nie dorasta.