sobota, 20 kwietnia, 2024

Dyspozytor odmówił przyjazdu karetki. Potrzebujący pomocy mężczyzna zmarł

Strona głównaNewsDyspozytor odmówił przyjazdu karetki. Potrzebujący pomocy mężczyzna zmarł

Dyspozytor odmówił przyjazdu karetki. Potrzebujący pomocy mężczyzna zmarł

- Advertisement -

Dyspozytor odmówił przyjazdu karetki do 76-letniego jaworznianina. Niestety mężczyzna zmarł, a jego wnuczka nie może się z tym pogodzić.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło podczas tegorocznych wakacji w Jaworznie. 31-letnia jaworznianka nie mogła doprosić się dyspozytora o przysłanie karetki pogotowia ratunkowego, przez co pomoc nie została udzielona na czas jej 76-letniemu dziadkowi, który zmarł we własnym domu.

Dziadek kobiety poczuł się bardzo słabo, dlatego zważywszy na jego wieku, jaworznianka postanowiła wezwać pogotowie ratunkowe. Dyspozytor na początku wzbudzał zaufanie kobiety i cały czas uspokajał ją, że karetka nie jest potrzebna. Niestety stan 76-latka się pogarszał, zaczął tracić oddech i po pewnej chwili ojciec oraz mąż kobiety zmuszeni byli rozpocząć reanimację mężczyzny.

Jaworznianka nie widząc innego wyjścia zadzwoniła w między czasie do swojego kolegi ratownika medycznego z prośbą o pomoc. Z relacji kobiety wynika, że to po jego interwencji przyjechała karetka pogotowia ratunkowego. Niestety dla 76-latka było już za późno, mężczyzna zmarł.

31-latka uważa, że rozmowa z dyspozytorem zmieniła się po tym, jak usłyszał on wiek jej dziadka, który potrzebował pomocy. Do tego momentu rozmowa przebiegała bardzo sprawnie, jednak po usłyszeniu ile lat ma dziadek, wszystko się zmieniłopodkreśla jaworznianka.

 

My też kiedyś będziemy starzy to nas tez może spotkać, dlatego warto o tym mówić, aby takich sytuacji było mniej — mówi kobieta

Co istotne w całej sprawie, pogotowie ratunkowe nie ma wglądu w to, jak prowadzona jest rozmowa dyspozytora z poszkodowanym lub osobą zgłaszającą zdarzenie, ponieważ dyspozytorzy nie wchodzą w struktury pogotowia.

Udało nam się jednak skontaktować ze Śląskim Urzędem Wojewódzkim w Katowicach i jak mówi w rozmowie z nami Dyrektor Wydziału Powiadamiania Ratunkowego Tomasz Michalczykkażda rozmowa jest nagrywana i jeżeli ktoś ma zastrzeżenia co do rozmowy z dyspozytorem to może zgłosić takie zdarzenie i wówczas zostanie ona odsłuchana oraz przeanalizowana i dopiero wówczas będzie można powiedzieć konkretnie co się wydarzało i po czyjej stronie leży racja.

Nie jest więc możliwe przedstawienie stanowiska Wydziału w tym momencie. Oczywiście przekazaliśmy informację poszkodowanej jaworzniance, która podkreśla, że zależy jej tylko na tym, aby do takich sytuacji w przyszłości nie dochodziło.

Chciałabym, aby każdy człowiek był dla nich ważny bez względu na wiek — mówi 31-letnia jaworznianka

- Advertisment -

Sądowa epopeja Sebastian Kusia. Wyrok coraz bliżej. Może zapaść 24. kwietnia

Przed Sądem Rejonowym w Chrzanowie od prawie 5 lat trwa proces Sebastiana Kusia, podejrzanego o przyjmowanie łapówek, kiedy to pracował na stanowisku naczelnika biura...

Piątkowe pikniki cieszyły się sporym zainteresowaniem

Pomimo chłodu, aż dwa pikniki odbyły się w tym samym czasie w Jaworznie. Jeden zorganizowany jako „Dzień ziemi” pod płaszczką, drugi piknik na Osiedlu...

Fabryka hejtu na finale kampanii. Przekroczono granice kultury

Kampania wyborcza w Jaworznie weszła w decydującą fazę. Kandydaci na urząd prezydenta dwoją się i troją, żeby przekonać do siebie niezdecydowanych wyborców. Ich działania...