sobota, 20 kwietnia, 2024

Michał Kirker: Odchodzę, ale nie znikam

Strona głównaLudzieMichał Kirker: Odchodzę, ale nie znikam

Michał Kirker: Odchodzę, ale nie znikam

- Advertisement -

Nic nie może przecież wiecznie trwać – śpiewała Anna Jantar i idąc śladem tych słów, kończy się moja przygoda, jako redaktora prowadzącego w „Co Tydzień” i jaw.pl. Rozstaję się z redakcją po trzech latach ciekawej dziennikarskiej pracy. Moje plany na przyszłość wykluczają dalszą działalność dziennikarską. Odchodzę z radością i wdzięcznością.

Te trzy lata nauczyły mnie wiele. Pozwoliły mi zrozumieć, że są ludzie w mieście, którzy pomimo przeciwności losu oddychają pełną piersią, że są ludzie w mieście, którzy wykładają własne serduszko na tacy, aby zrobić coś dobrego, że są ludzie w mieście, którym zależy nie tylko na samym Jaworznie, ale także na jego mieszkańcach. Był to czas pełen wyzwań i pięknych chwil, w których poruszane były problemy mieszkańców, a także ich sukcesy. Czas nowych znajomości i relacji, a także wymiana doświadczeń.
Oczywiście było również wiele trudnych chwil, kiedy poruszane były trudne tematy, a rozmowa nie należała do najprzyjemniejszych. Momenty, w których uzyskanie najprostszej informacji z urzędu miasta w Jaworznie trwało tygodniami, a nawet miesiącami. Momenty, gdy nikt nie chciał współpracować, a jeden materiał realizowało się bardzo długo. To pokazało mi też, jak wygląda patologia lansowana przez ludzi władzy.

Był to także okres, dzięki któremu w pewnym stopniu przewartościowałem swoje życie i spojrzenie na świat. Dzięki temu, że poznałem ogromną liczbę osób, które opowiedziały mi swoją historię. Poznałem dzięki temu także problemy samego miasta i oczekiwania jego mieszkańców. Zrozumiałem, jak ważny jest dialog i rozmowa wszystkich zainteresowanych stron, aby w mieście żyło się po prostu lepiej.

Dziękuję wszystkim tym, których spotkałem na swojej drodze dziennikarskiej i którzy wpłynęli na to, kim obecnie jestem. Rozstaje się z redakcją w serdecznej i przyjaznej atmosferze. Dziękuję za rady, uwagi i wskazówki. Dziękuję także wszystkim tym, którzy pisali niepochlebne komentarze na mój temat, co czasem bywało zabawne, a czasem nawet coś wnosiło, a nieraz było dla mnie kompletnie niezrozumiałe.

Całkowicie nie żegnam się czytelnikami, gdyż okazjonalnie będę współpracował z redakcją przy moim projekcie „Porozmawiajmy o Jaworznie”. Zapoczątkowałem go po to, aby mieszkańcy mogli rozmawiać na wszystkie tematy i ta idea jest dalej moim priorytetem. Będę wspierał wszelkie obywatelskie pomysły i jako społecznik nie zamierzam nikomu odmawiać pomocy.

Życzę pomyślności wszystkim odbiorcom treści produkowanych przez „Co Tydzień” i jaw.pl. Mam nadzieję, że będziemy nadal mogli wspólnie wpływać na nasze miasto, aby ono było lepsze.

Michał Kirker

 

- Advertisment -

Sądowa epopeja Sebastian Kusia. Wyrok coraz bliżej. Może zapaść 24. kwietnia

Przed Sądem Rejonowym w Chrzanowie od prawie 5 lat trwa proces Sebastiana Kusia, podejrzanego o przyjmowanie łapówek, kiedy to pracował na stanowisku naczelnika biura...

Piątkowe pikniki cieszyły się sporym zainteresowaniem

Pomimo chłodu, aż dwa pikniki odbyły się w tym samym czasie w Jaworznie. Jeden zorganizowany jako „Dzień ziemi” pod płaszczką, drugi piknik na Osiedlu...

Fabryka hejtu na finale kampanii. Przekroczono granice kultury

Kampania wyborcza w Jaworznie weszła w decydującą fazę. Kandydaci na urząd prezydenta dwoją się i troją, żeby przekonać do siebie niezdecydowanych wyborców. Ich działania...