W Jaworznie historia lubi zataczać koło. Raz po raz mieszkańcy słyszą, że coś trzeba zrobić „od.Nowa” – czy to hala sportowa na Osiedlu Stałym, która po latach okazała się budowlanym bublem, czy kolejne drzewo sadzone na rynku w miejsce poprzedniego. W mieście zmieniają się projekty, wydatki i inwestycje, ale nie zmieniają się ci, którzy je realizują. I tak od lat – wciąż od.Nowa.
– Czytam, że ta hala na Osiedlu Stałym to cały wielki bubel, detektywie.
– Też czytałem, mój drogi sąsiedzie, że to bubel. Ale wiesz, to wszystko przez te dawne rządy SLD w Jaworznie.
– Oj, kochany, ale to już ponad 20 lat minęło, a dopiero teraz się okazuje, że to bubel?
– Nie, no zawsze było wiadomo, że rządy były bublem, ale że zostawili po sobie takie kukułcze jajo, to się nie spodziewałem.
– Jak to w ogóle możliwe, że oni dopiero teraz odkryli, że dach jest zły, projekt jest zły, cała hala jest zła?
– Wychodzi na to, że przez tyle lat ludzie ryzykowali zdrowiem, jak tam siedzieli na trybunach, bo dzieci miały zajęcia sportowe pod tym dachem.
– No nie wiem, nawet nie chcę o tym myśleć.
– Ja też nie, ale przyjmuję to do wiadomości: skoro nagłówki gazet krzyczą, że odkryto taki wielki bubel, to musi robić wrażenie.
– Słuchaj, historia budzi się po latach. Dobrze, że się zorientowali teraz, a nie jeszcze później.
– Zawsze tak jest: kolejne rządy mówią, że te wcześniejsze to były do kitu, wszystkie decyzje złe i wszystko trzeba zrobić od nowa.
– Oj nie, kochany, „od.Nowa” w Jaworznie to jest hasło, które praktykujemy od dawna.
– I to jak! Mamy włodarza od tylu lat, że już nawet rzeczy, które on sam zrobił, robimy znów… od nowa.
– Jak to?
– Normalnie: od nowa i od nowa, w kółko od nowa. Jedyne, co się nie zmienia, mój drogi, to osoby, które to robią.
– Fakt, jak spojrzysz na zarządy miejskich spółek i wszystkich „najważniejszych” ludzi, to tam tego powiewu świeżości jakoś nie widać.
– Powiedziałbym, że to raczej klimatyzacja z lat 90. niż powiew nowości.
– Myślisz, że w Jaworznie może się to jakoś zmienić?
– Zmienić się na pewno może. Tylko nie wiem, czy na lepsze, czy na gorsze. Bo wiesz, przyjdą kolejni i ci kolejni też będą chcieli wszystko robić… od nowa.
– Dobra, wróćmy do tej hali. Co sugerujesz – zburzyć?
– Zburzyłbym, gdyby były na to pieniądze. Ale jak się naprawić nie da, to może zostawimy ją jako skansen błędów budowlanych?
– Nie, przesadziłeś. Jak już, to trzeba będzie wybudować jakąś nową.
– A widzisz, kolejny raz – od nowa.
– Mnie martwi to, że tych wydatków robi się coraz więcej. Na te wszystkie „odnowy” w Jaworznie za chwilę braknie pieniędzy.
– Ale za to mamy nowe drzewo. Ambrowca na rynku!
– Słuchaj, ambrowiec nam się należał. Skoro tamto drzewo umarło, to musi być nowe.
– Tylko nie wiem, kto za to wszystko płaci. Bo nowe, nawet jak kosztowało dychę – powiedzmy 10 tysięcy złotych – to pytanie, ile kosztowało wyciągnięcie starego, nasypanie nowej ziemi…
– I to całe doktoryzowanie się nad tym, jak to zrobić, żeby kolejne drzewo wytrzymało co najmniej 20 lat.
– Mój drogi towarzyszu, tamto wytrzymało, więc teraz do mojej śmierci niech wytrzyma ten ambrowiec.
– A potem?
– A potem, proszę bardzo, moje dzieci doczekają się kolejnego drzewa na rynku od.Nowa. Jak to w Jaworznie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aż się prosi już jest najwyższy czas żeby wymienić tego starego bezproduktywnego mazutowego i jego tłuste koty na młodych mądrych ludzi którzy zaczną dbać o nas mieszkańców
Młodych mądrych? Chyba nie masz na myśli tych co od rana do wieczora siedzą z nosem w smartfonach albo grają w giery na kompie?