Dziki na Łubowcu. Z redakcją skontaktował się mieszkaniec Jaworzna Łubowca, zwracając uwagę na dobrze znany w naszym mieście problem – problem wałęsających się po osiedlach dzików oraz zniszczeń, które zwierzęta po sobie pozostawiają. Poniżej publikujemy list mieszkańca.

REKLAMA

Bardzo proszę o zajęcie się narastającym problemem zwierzyny tj. dzików – zagrażających ludziom oraz niszczącym tereny zielone miejskie oraz Wspólnot Mieszkaniowych dz. Łubowiec. W dniu dzisiejszym w nocy doszło do ogromnych zniszczeń terenów zielonych w dzielnicy Łubowiec. Zapraszam służby miasta do oszacowania strat. Jutro prześlę stosowną dokumentację zdjęciową. Przed każdym blokiem, okolice garaży, placu zabaw, przedszkola, przystanków doszło do zniszczenia terenów zielonych.


Biegające po osiedlu dziki straszą dzieci i osoby starsze – czy naprawdę musi dojść do tragedii? Czy poturbowany i pogryziony człowiek zmobilizuje i przerwie – bezsilność służb miasta? A co jeśli zostanie zaatkowane dziecko w drodze do nowego pięknego przedszkola? Kobiety obawiają się rano wychodząc do pracy, wieczorem wychodząc z bloku czy nie zostaną zaatakowane przez watahę dzików.


Niejednokrotnie zgłaszałem sprawę do „Zarządzania Kryzysowego” UM Jaworzna – zawsze słyszę tą samą historię – „przekażemy, poinformujemy, koła łowieckie nie spełniają swoich obowiązków” – po raz kolejny pytam czy naprawdę musi dojść do tragedii aby służby miasta zajęły się problemem?


Czy za bezsilność służb miasta wspólnoty mieszkaniowe mają ponosić koszty przywrócenia terenów zielonych do stanu pierwotnego?
Jestem zszokowany bezsilnością, opieszałością w rozwiązaniu tego problemu.
Jednak jako rodowity Jaworznianin, wierzę oraz przejawiam ogromną nadzieję, że służby miejskie „w końcu” zajmą się problemem i coś z tym zrobią.


P.S.
Przy okazji pozwolę sobie opisać jeszcze jeden problem mieszkańców dz. Łubowiec. Wydaliśmy kilka milionów złotych na piękne nowoczesne przedszkole. Jednakże bardzo proszę aby spróbować dostać się do przedszkola z dowolnego kierunku, przystanków w sposób bezpieczny – napotkamy dziurawe drogi po których poruszają się samochody , zarośnięte gałęziami drzewostanów dróżki na nieutwardzonym terenie oraz inne przeszkody. W skrócie pisząc – brak bezpiecznego chodnika prowadzącego wprost do przedszkola. Jest mi bardzo przykro, że nikt na etapie projektowym i wykonawczym nie zwrócił na to uwagi oraz chodnik nie został wykonany. Jestem przekonany, że po analizie otoczenia przedszkola miejskiego w przyszłości zostaną podjęte stosowne inwestycje w celu podniesienia bezpieczeństwa naszych dzieci.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki