Śnieżyca sparaliżowała Jaworzno na parę chwil

Śnieżyca zaatakowała Jaworzno i w pewnym stopniu sparaliżowała miasto, a przynajmniej utrudniła mieszkańcom podróżowanie.

REKLAMA

Nagłe opady śniegu, które pokryły w jednej chwili ulicę i chodniki jaworznickich dzielnic i osiedli zaskoczył wielu mieszkańców. Co prawda prognozy pogody informowały, że w nocy ze środy na czwartek ma spaść śnieg i nawet jaworznickie służby były na to przygotowane, ale nagłej zawieruchy w okolicach godziny 12:00 20 stycznia, spodziewało się niewielu. Pogoda w jednej chwili zmieniła się z przejrzystego nieba, na zamieć śnieżną, jaką dawno nie widziano w naszym mieście.

Anturaż zrobił się iście złowrogi i nieprzyjemny. Szybko odczuli to mieszkańcy, którzy wybrali się na spacer, a także kierowcy. Już kilka minut po tych intensywnych opadach śniegu, można było zauważyć samochody wpadające w poślizg lub takie, które nie mogą podjechać pod górkę. Jaworzniccy kierowcy autobusów także mieli utrudnione zadanie, jak w przypadku kierującej autobusem linii 303, która z duży trudem podjeżdżała pod przystanek Rynek przy ulicy Adama Mickiewicza.

Służby zareagowały i wyjechały na drogi, jednak czy przy tak intensywnych opadach da to jakiś skutek? Tego nie wiadomo, ale lepiej próbować i walczyć z pogodą niż nie robić nic, jak to drzewiej bywało. W końcu jak mówią przysłowia: Do Świętego Ducha nie ściągaj kożucha, a po Świętym Duchu chodź dalej w kożuchu bo, w końcu Idzie Luty, podkuj buty.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki