Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Radiowóz ruszył w pościg. Uciekający samochód wypadł z drogi i dachował. Okazało się, że prowadził go 14-letni chłopak. Na szczęście piratowi i jego pasażerowi nic się nie stało.
Sytuacja miała miejsce w nocy ze środy na czwartek. Około godz. 1:00 patrol przekazał dyżurnemu, że ściga Opla Astrę, który nie zatrzymał się do kontroli na ul. Matejki.
Samochód uciekał w stronę Jelenia. Na miejsce zostały skierowane dodatkowe siły Policji. Na ulicy Sulińskiego kierujący nie zapanował nad samochodem i wypadł z jezdni. Kilka razy koziołkował na poboczu. Gdy się zatrzymał, wyszły z niego dwie osoby i zaczęły biec w kierunku lasu. Tam dopadli ich policjanci.
(fot. kmp)
Okazało się, że samochodem kierował 14-latek, a z siedzenia pasażera dopingował go 17-letni kolega. Nie ucierpieli w kolizji. Obaj byli trzeźwi.
Po przeprowadzeniu czynności na komendzie zostali przekazani rodzicom. Rozbity samochód trafił na policyjny parking. - Pirat stanie przed sądem rodzinnym i nieletnich. Kłopoty będzie miał też właściciel samochodu, który udostępnił auto osobie nieposiadającej uprawnień do kierowania – komentuje podkomisarz Tomasz Obarski.
p.jamróz
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!