27 marca – Wielka Środa 28 marca – Wielki Czwartek
AWAP
28/03/2013 15:19
Wielkanoc jest najstarszym i zarazem najważniejszym świętem chrześcijan. Upamiętnia ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Chrystusa. To święto ruchome, obchodzone w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Otwiera je Wielki Tydzień.
Począwszy od Niedzieli Palmowej zdobiono chałupy malowanymi szlaczkami wykorzystującymi motywy roślinne lub też kwiecistym, papierowym obiciem. U stropu zawieszano tzw. pająki, czyli wzorowane na dworskich bądź kościelnych żyrandolach dekoracje z bibuły, wydmuszek i kolorowych piórek. Od średniowiecza powszechne były też widowiska pasyjne. Były to teatralne misteria, które prezentowały sceny biblijne ukrzyżowania Chrystusa. Odbywały się również w tym czasie tzw. judaszki, był to stary zwyczaj wieszania, palenia i niszczenia kukły Judasza. Młódź w dniu tym spuszczała z kościelnego chóru kota w garnku z popiołem, po czym goniła przerażonego nieboraka.
W Wielką Środę, wspominając chaos, jaki zapanował między apostołami po pojmaniu Chrystusa podczas ciemnej jutrzni, po każdym odśpiewanym psalmie gaszono kolejno świece na ołtarzu, a księża uderzali brewiarzami o ławki.
28 marca – Wielki Czwartek
W dniu tym na znak żałoby zawiązywano dzwony, milkły one aż do Wielkiej Soboty. Wokół rozbrzmiewał jedynie hałas drewnianych kołatek. Biegano z nimi po ulicach i czyniono hałasy. Sporządzano specjalne machiny na kołach: wokół ciągnionego kloca obracały się, trajkocząc, drewniane deseczki. Głos kołatek oprócz znaczenia żałobnego miał również odstraszać panoszące się zło. W nocy z Wielkiego Czwartku (zwanego też cierniowym) na
Wielki Piątek oddawano się zwyczajom sięgającym czasów starych Słowian. Wielki Czwartek nosił niegdyś nazwę Wielkanocy Umarłych. Nazwa ta odnosi się do pogańskiego kultu zmarłych i – porzuconych już – obchodzonych na wiosnę świąt zadusznych. Zapalano na polach ogniska, podtrzymywane całą noc dla zziębniętych, przybywających z zaświatów dusz, aby te mogły się ogrzać. Nie domywano naczyń albo pozostawiano w nich resztki jadła. Wierzono, że zstępujące na ziemię pośród nocy dusze zmarłych pożywiają się.
Z obyczajów wynikających z grecko-katolickiego kultu religijnego wywodzi się rytuał obmywania stóp starcom i ubogim, co ma upamiętniać umycie przez Chrystusa nóg apostołom zgromadzonym na Ostatniej Wieczerzy.
W dawniej Polsce dla chrześcijańskiej miłości i równości, bogaci panowie obmywali nogi nędzarzom, a królowie poddanym. Ponoć Stanisław August Poniatowski w Wielki Czwartek usługiwał przy wieczerzy żebrakom. Pierwszym królem, który obrządek ten dopełniał, był Zygmunt III. Każdy z pośród 12 starców otrzymywał zupełny ubiór, srebrną łyżkę, nóż i widelec. Obdarowywano ich również serwetą, w której zawiązywano dukat. Po czym król wraz możnowładcami usługiwał im przy wieczerzy, którą kończyła kwesta i drama religijna.
W niektórych regionach Polski, na Śląsku i Podkarpaciu, ablucje stóp odbywały się w całkowitym milczeniu, co miało zapewnić cudowne właściwości wody wykorzystywanej w tym zwyczaju. Wierzono w jej leczniczą moc, niewiastom miała zaś dodawać urody i chronić od próchnicy. Dzieci wodą tą płukały usta, po czym chuchały w pień dębu i wypowiadały zaklęcie: „Dębie, dębie, daj, żeby było zdrowe co w gębie”.
e.bigas
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!