Młodzież z "Ekonomika" chętnie poznaje adaptacje sceniczne lektur szkolnych.
Mroczna powieść Fiodora Dostojewskiego Zbrodnia i kara doczekała się wielu adaptacji, na przykład w reżyserii Grigorija Lifanova, wystawianej na deskach Teatru Powszechnego w Radomiu, czy też Waldemara Śmigasiewicza, którą można obejrzeć w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hubnera.
Uczniowie z "Ekonomika" mieli okazję obejrzeć jedną z nich w Teatrze im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.
Spektakl ze wszech miar jest godny polecenia. Zachęcam więc rówieśników szkół średnich do obejrzenia najnowszej adaptacji XIX-wiecznego arcydzieła rosyjskiego autora - powieści znajdującej się w kanonie lektur szkolnych.
Już sama scenografia, przygotowana przez Marka Brauna, wprowadza widzów w ponurą atmosferę petersburskich nędznych domów. Mieszkanie ubogiego studenta przypomina zatęchłą norę - brudną, pozbawioną jakichkolwiek cenniejszych sprzętów. Patrząc na scenę, niemal same przychodzą na myśl słowa autora powieści: Pokoik jego, mieszczący się na samym poddaszu, przypominał raczej szafę aniżeli mieszkanie.
Reżyser, Krzysztof Babicki, poprzez bohatera Raskolnikowa, w którego postać wcielił się Bartłomiej Błaszczyński, w przekonujący sposób przedstawia studium zbrodni.
W zachowaniu bohatera najpierw obserwujemy młodzieńca, który uważa się za człowieka wyjątkowego, postawionego poza dobrem i złem. Ale bieg wydarzeń prowadzi do zmiany jego osobowości, polegającej na przeobrażeniu się w człowieka zbuntowanego - kogoś, kto uzurpuje sobie prawo do wyeliminowania ze świata osoby zbędnej w zdrowym społeczeństwie.
Mimo to zbrodnia, jaką popełnił, sprawiła, że pogrąża się w poczuciu winy. Przemieszcza się w inny świat, który staje się przyczyną jego klęski.
Sonia pomaga Raskolnikowi odrodzić się moralnie - jest zdolna do poświęceń dla rodziny, a później i dla niego. Sugestywna gra Małgorzaty Daniłow upewnia nas w przekonaniu, że Bóg jest przeciwny zasadzie mówiącej o celu, który uświęca środki.
Interpretacja roli, dokonana przez aktorkę, jest bardzo interesująca. Jej warsztat aktorski, ruch sceniczny, mowa ciała, a nawet jej ciepły, delikatny głos pozwalają uwierzyć, że świat można zbawić poprzez dobro. A dobro i pokora mogą odmienić rzeczywistość.
Warto z daleka od miejskiego zgiełku wygodnie usiąść w fotelu i uważnie prześledzić rozterki bohaterów. Bowiem wówczas poddajemy się głębszej refleksji, a nasze spojrzenie na świat i ludzkie problemy podlega weryfikacji.
Iwona Paluch MDK
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!