Reklama

Bogu na chwałę. Ludziom na pożytek - wystawa

AWAP
25/04/2013 15:08
Któryż z małych chłopców nie chciał być strażakiem, a zawód to wyjątkowo trudny i wymagający. Walka z żywiołem ognia wyjątkowo nie lubi nieprofesjonalistów. Jaworznickie Muzeum zaprasza na wystawę „Bogu na chwałę. Ludziom na pożytek. Historia Straży Pożarnych w Jaworznie”.
Wystawa prezentuje rozwój pożarnictwa w naszym mieście począwszy od połowy XIX wieku do końca lat 30. XX wieku.


Z wystawą zbiegło się spotkanie w ramach cyklu Spotkań przy kawie. Tym razem gościem muzeum był nadbrygadier Janusz Skulich, pełniący od 2007 roku obowiązki zastępcy komendanta Głównego Straży Pożarnej do spraw organizacyjnych i prewencyjnych. Jako że to miły, inteligentny i dowcipny pan rozmowa była ciekawa, a miejscami wyjątkowo zaskakująca. Gość z wielką swadą opowiadał i odpowiadał na pytania.

Rozpoczęło się od krótkiej prezentacji życiorysu. A było o czym opowiadać, wielce to bowiem zasłużony strażak. Skoncentrujmy się jednak na mało znanych szczegółach biografii.

Pan Skulich jest absolwentem jaworznickiego liceum klasy matematyczno-fizycznej. Maturę pisemną z języka polskiego złożył na trzy z minusem, za to ustnie pięknie się zaprezentował i poprawił ocenę na silną czwórkę.

Nie chce się wierzyć, że ten grzeczny pan miał sprawowanie nieodpowiednie. Potem przyszła pora na studia. Nasz bohater składał egzaminy do krakowskiej szkoły teatralnej. Niestety nie powiodło się. Rozpoczął więc z przekonaniem studia w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Jak sam opowiadał był studentem krnąbrnym o słabym kręgosłupie ideologicznym. Po zakończeniu studiów rozpoczął pracę w katowickiej Komendzie Wojewódzkiej, wsławiając się już na początku wykorzystaniem jedynego komputera klasy PC w województwie. Ma na swoim koncie parę spektakularnych akcji w tym gaszenie 20 ha lasów dwoma pojazdami, opanowanie pożaru w Kuźni Raciborskiej, powódź w 1997 czy akcję w 2006 na Targach Katowickich podczas wystawy gołębi.

Jest bez wątpienia strażakiem nieudawanym i z powołania, a zawód ten dostarcza mu wiele satysfakcji. Czerpał przykład z ojca, który był aktywnym członkiem OSP w Dąbrowie Narodowej.

Spełnił się również jako aktor. Zagrał w spektaklu charytatywnym pod tytułem ”O sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach”. Brawurowo poprowadził rolę jednego z krasnoludków, towarzyszył mu sam Jerzy Buzek jako krasnoludek Śpioch. Innych propozycji aktorskich pan Skulich nie otrzymał. Trochę szkoda.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/39/19.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/39/19.jpg" /]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama