Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami w rejonie ul. Wojska Polskiego i węzła z DK79. Trwa tam przebudowa układu drogowego związana z rozwojem Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. Prace mają poprawić przepustowość dróg, ale ich prowadzenie wpływa na codzienne przejazdy między Jaworznem, Sosnowcem i Mysłowicami. Miasto wyjaśnia, z czego wynikają obecne problemy i kiedy można spodziewać się kolejnych zmian.
Przygotowania do rozwoju Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego rozpoczęły się w 2019 roku, kiedy miasto nawiązało współpracę z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną. W następnych latach prowadzono prace planistyczne, regulowano kwestie własności gruntów i przygotowywano infrastrukturę potrzebną do zagospodarowania terenów poprzemysłowych.
W 2023 roku ElectroMobility Poland wskazano jako pierwszego inwestora na obszarze JOG. Spółka otrzymała teren o powierzchni 117 ha. W tym samym roku Jaworzno pozyskało 222,6 mln zł na infrastrukturę drogową w ramach Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych.
Umowę na zaprojektowanie i wykonanie układu drogowego podpisano 28 marca 2024 roku. Wykonawcą jest konsorcjum firm MIRBUD S.A. i KOBYLARNIA S.A. Początkowo kontrakt opiewał na ponad 227 mln zł. Obecnie wartość całego przedsięwzięcia wynosi 274,9 mln zł, a dofinansowanie rządowe sięga 250 mln zł.
Zadanie realizowane jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wykonawca musiał więc najpierw przygotować dokumentację oraz uzyskać wymagane decyzje i uzgodnienia. Znaczenie miało również położenie inwestycji na styku Jaworzna, Sosnowca i Mysłowic oraz konieczność przebudowy dróg różnych kategorii i istniejących sieci technicznych.
Zakres robót wykracza poza budowę dróg dojazdowych do przyszłych zakładów. Przewidziano również zmiany w istniejącym układzie komunikacyjnym, w tym w rejonie Jęzora, gdzie od lat występują problemy z płynnością ruchu.
W ramach inwestycji prowadzone są m.in.:
przebudowa ul. Wojska Polskiego, która ma zostać dostosowana do ruchu po dwóch pasach w każdym kierunku;
modernizacja węzła ul. Wojska Polskiego z DK79;
budowa nowych dróg obsługujących tereny inwestycyjne;
przebudowa skrzyżowań i budowa rond;
prace przy wiaduktach i innych obiektach inżynierskich;
przebudowa kolidujących sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, ciepłowniczych, energetycznych i telekomunikacyjnych;
wykonanie odwodnienia, oświetlenia oraz infrastruktury dla pieszych i rowerzystów.
16 marca 2026 roku rozpoczął się pierwszy etap robót drogowych. Wprowadzono wówczas tymczasową organizację ruchu, obejmującą m.in. zamknięcie fragmentu ul. Wojska Polskiego w rejonie skrzyżowania z DK79 i Wysokiego Brzegu. Kolejne prace i zmiany w ruchu objęły również DK79.
Utrudnienia są związane przede wszystkim z prowadzeniem robót na trasach, z których kierowcy nadal korzystają na co dzień. Zwężenia jezdni, zamknięcia poszczególnych fragmentów i zmiany przebiegu ruchu ograniczają przepustowość dróg, co jest szczególnie odczuwalne w porannych i popołudniowych godzinach szczytu.
Jak wyjaśnia Andrzej Kramarz z Wydziału Inwestycji Miejskich, prace drogowe muszą być skoordynowane z przebudową instalacji podziemnych i obiektów mostowych. Dopiero po zakończeniu robót w tych miejscach można wykonać docelową nawierzchnię i udostępnić kolejne odcinki.
Nie wszystkie zadania można również przenieść na godziny nocne. Wykopy, montaż konstrukcji czy prace przy wiaduktach wymagają odpowiedniego zabezpieczenia i miejsca na sprzęt budowlany.
Miasto prowadzi rozmowy z wykonawcą, aby ograniczyć dodatkowe utrudnienia. Jednym z rozwiązań jest organizowanie dostaw materiałów i prac porządkowych poza godzinami największego natężenia ruchu, jeśli pozwalają na to warunki techniczne.
Według przedstawionego harmonogramu przywrócenie ruchu na ul. Wojska Polskiego planowane jest w pierwszej połowie 2027 roku. Będzie to jeden z ważniejszych etapów całego przedsięwzięcia, ale nie oznacza zakończenia wszystkich robót związanych z układem drogowym dla JOG.
W kolejnych miesiącach prace będą kontynuowane przy pozostałych elementach inwestycji. Kierowcy powinni zatem uwzględniać możliwość dalszych, czasowych zmian organizacji ruchu.
Miasto zapowiada przekazywanie informacji o kolejnych etapach budowy i wprowadzanych ograniczeniach. Apeluje też do kierowców o ostrożność w rejonie robót oraz zwracanie uwagi na tymczasowe oznakowanie.
Jaworznicki Obszar Gospodarczy zajmuje ponad 325 ha i ma służyć rozwojowi działalności przemysłowej oraz usługowej. Według miejskich materiałów jego zagospodarowanie może wiązać się z powstaniem około 12 tys. miejsc pracy.
Rozbudowa dróg ma zapewnić obsługę komunikacyjną przyszłych inwestycji, a jednocześnie poprawić warunki przejazdu w rejonie Jęzora i na ul. Wojska Polskiego. Zanim jednak nowy układ zacznie w pełni funkcjonować, kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami wynikającymi z kolejnych etapów budowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zróbcie w tych urzędach jakieś porządne studia lub popracujcie w większych firmach i nauczcie się jak wyglądać powinno zarządzanie projektami, a potem kupcie bonusowo szkolenie ze strategii inwestycyjnej oraz bezpieczeństwa cywilnego. Tłumaczenie "takie były warunki" to w zasadzie przyznanie się, że projekt sam napisał sobie cele, priorytety, ograniczenia, terminy i koszty - to jawne podkładanie się, że "jakoś tak wyszło". A skoro tak wyszło, to po co jakiś tam prezydent, jakiś tam szef inwestycji. Zwolnijcie stołki. Efekt będzie identyczny - nadal korki - ale przynajmniej taniej.
Dziwić się, skoro na konkursach o pracę pytają swoich" "jaki kolor ma trawa lub niebo", a innych kandydatów "nie swoich" tak dogniatają, żeby nie mieli pretensji dlaczego nie dostali tej pracy. Takie są potem efekty. Drogo i beznadziejnie. Jeszcze pewnie kolejny kredyt na to poszedł, oczywiście spłacany przez mieszkańców Jaworzna :)
Zróbcie w tych urzędach jakieś porządne studia lub popracujcie w większych firmach i nauczcie się jak wyglądać powinno zarządzanie projektami, a potem kupcie bonusowo szkolenie ze strategii inwestycyjnej oraz bezpieczeństwa cywilnego. Tłumaczenie "takie były warunki" to w zasadzie przyznanie się, że projekt sam napisał sobie cele, priorytety, ograniczenia, terminy i koszty - to jawne podkładanie się, że "jakoś tak wyszło". A skoro tak wyszło, to po co jakiś tam prezydent, jakiś tam szef inwestycji. Zwolnijcie stołki. Efekt będzie identyczny - nadal korki - ale przynajmniej taniej.
Dziwić się, skoro na konkursach o pracę pytają swoich" "jaki kolor ma trawa lub niebo", a innych kandydatów "nie swoich" tak dogniatają, żeby nie mieli pretensji dlaczego nie dostali tej pracy. Takie są potem efekty. Drogo i beznadziejnie. Jeszcze pewnie kolejny kredyt na to poszedł, oczywiście spłacany przez mieszkańców Jaworzna :)