W ubiegły weekend zakończyła się runda zasadnicza w polskiej lidze siatkówki. Jaworznicki Energetyk, po przegranej 3:0, zakończył swój udział w tegorocznych rozgrywkach na ostatnim miejscu. Lepszy wynik osiągnęły siatkarki, które po bardzo wyrównanym meczu z SMS-em PZPS II Sosnowiec, ostatecznie uplasowały się na 6. miejscu.
Energetyczni, meczem z Jadarem, chcieli poprawić humory sobie i swoim kibicom. Ważne było też to, aby zbudować morale drużyny przed play-outami. Ostatni mecz nie może napawać jednak optymizmem. Gładka przegrana 3:0 w setach do 16, do 15 i ponownie do 16 pokazują, że Energetyka czeka heroiczna walka o przetrwanie. Przez cały czas trwania tego meczu, nasi siatkarze nie byli w stanie choć na moment zbliżyć się do rywala.
Niestety właśnie nasz ostatni ligowy rywal, a więc Jadar Siedlce, będzie też – tak jak wcześniej prognozowałem - naszym przeciwnikiem w fazie play-out. Jaworznianie w teorii są więc na straconej pozycji. Obserwatorzy naszej rodzimej siatkówki zapewne nie dają żadnych szans podopiecznym Sławomira Gerymskiego. Wystarczy zresztą spojrzeć już nie na nazwiska, a samą liczebność kadry, by wiedzieć, że w Energetyku za dobrze się nie dzieje. Sport cechuje co prawda wielka nieprzewidywalność, jednakże nas już może zbawi chyba tylko i wyłącznie cud.
Jeśli jednak spojrzymy w przeszłość, to praktycznie co sezon musieliśmy walczyć o to, aby na zapleczu ekstraligi pozostać. Do tej pory nam się to udawało, jednak jak wiadomo- nic nie trwa wiecznie.
Co do samych rozgrywek play-out, te rozpoczną się w dniach 6.,7. kwietnia. Wtedy to zagramy dwa pierwsze mecze wyjazdowe w Siedlcach, by następnie 13. kwietnia rozegrać trzeci i ewentualnie dzień później czwarty mecz już we własnej hali.
Ewentualnie, bowiem rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Gdyby stan rywalizacji po czterech meczach wynosił 2:2, wtedy ostatni decydujący mecz zostanie rozegrany w Siedlcach. Skład: Warchoł, Mizera, Romać, Olszowski, Popik, Fitrzyk, Sobczak (libero). Grali także Gruszowski oraz Wojtowicz.
MCKiS CARGO Jaworzno był o włos od zajęcia miejsca tuż za czołową czwórką. W ten weekend toczył się bowiem bezpośredni bój z drużyną z Sosnowca właśnie o miejsce nr 5. Mimo, że jaworznianki mecz ten wygrały 3:2, to i tak nie zdołały wyprzedzić drużynę SMS-u. Podopieczne Mariusza Łozińskiego musiały bowiem bezwzględnie wygrać ten pojedynek, ale za trzy punkty.
Pełnej puli zgarnąć się więc nie udało. Jaworznickie siatkarki mogą mówić o małym pechu. Mimo poprawnej gry w tej rundzie zasadniczej, cztery pierwsze miejsca były wręcz zarezerwowane już przed samym sezonem. Bardzo mocne zespoły Politechniki Częstochowskiej, PLKS-u Pszczyna, Sokoła Katowice oraz Silesii Volley II były murowanymi faworytami do gry o najwyższe cele.
Fot. Paweł Jędrusik
Nam pozostaje przygotowywać się do kolejnego siatkarskiego sezonu, w którym to miejmy nadzieję nasza, już przecież doświadczona drużyna, zdoła poprawić wynik z obecnego sezonu. Trzeba też dodać to, że nasza grupa ligowa, a są takowe 4 w II lidze, była nie dość, że najliczniejsza, to i też chyba najmocniejsza. Jednakże jeśli walczyć, to przecież tylko z najlepszymi.