Reklama

Kopalnia Domsa

AWAP
18/04/2013 13:48
Robert Doms, poważany we Lwowie kupiec i przedsiębiorca nie odniósł sukcesu w Galicji Zachodniej w branży górniczej. Prawdopodobnie odległość od miejsca zamieszkania miała istotne znaczenie. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek był osobiście w swoich kopalniach, w Tenczynku lub na Borach. Wszystko wskazuje na to, że nigdy nie wizytował swoich górniczych posiadłości, pozostawiając kierownictwo zatrudnionym fachowcom.

Takie postępowanie nie mogło przynieść dobrych wyników. Jak wynika z oświadczenia podatkowego za 1870 rok, Robert Doms do kopalni Ludwik w Tenczynku dopłacił ponad 5 tys. złotych reńskich. Pomimo opisanych trudności prowadzono wydobycie, przy zatrudnieniu około 55 osób. Roczne wydobycie wynosiło w 1874 roku – 3 584 ton, w 1875 roku – 4 143 ton, w 1876 roku – 643 ton. Dwie trzecie wydobycia to węgiel gruby i kostkowy, który sprzedawany był okolicznej ludności; jedna trzecia to asortyment drobny i miał, który pozostawał na miejscowych hałdach.

Nie były to zadowalające wyniki ekonomiczne, co na pewno spowodowało, że właściciel stracił ochotę do prowadzenia kopalni. W kolejnych latach stale prosił władze górnicze o zgodę na wstrzymanie eksploatacji i kopalnia w Tenczynku od 1876 roku pozostawała w stałym spoczynku.
„Drugi zakup w Jeleniu dotyczył pola górniczego o obszarze 36 ha, kopalnię należało dopiero zbudować. Inspektor starostwa górniczego odnotował, że własność Roberta Domsa została odpowiednio oznaczona palikami w terenie. Wszystkie formalności zakończone zostały w czerwcu 1873 roku, w księgach górniczych zapisano dwie kopalnie węgla Robert I i Robert II, położone w lesie, w okolicy zwanej Piasek gminy Jeleń, starostwo Chrzanów. Zbudowano dwa szyby o głębokości 12 i 32 m głębokości, otwarto front robót w pokładzie o 3 m miąższości; w 1874 roku zgłoszono wydobycie łączne – 12 432 ton.

Węgiel odstawiony został do stacji kolejowej w Szczakowej i stamtąd wywieziony do odbiorców; zatrudnienie wynosiło 82 robotników, w tym 12 kobiet. Wydobywanie węgla odbywało się za pomocą maszyny parowej 12 KM, a odwodnienie za pomocą również maszyny parowej 56 KM. Była to więc kopalnia większa i lepiej wyposażona niż zakład w Tenczynku, ale nagle z niewiadomych powodów została zatrzymana. W 1875 roku zanotowano, że kopalnia Roberta Domsa w Jeleniu znajduje się w całkowitym spoczynku. Teren kopalni był opuszczony, istniały tylko ślady podjęcia robót górniczych w postaci dwóch płytkich szybów, aktualnie zatopionych. Terenu pilnował niejaki Henryk Marase, który przedstawiał się jako upoważniony przez właściciela dozorca terenu kopalni.

Robert Doms wielokrotnie występował do władz górniczych o zgodę na zatrzymanie kopalni; prosił na przykład o okres 6 lat, otrzymywał zgodę na jeden rok. Właściciel tłumaczył się trudnymi warunkami geologicznymi, a przede wszystkim sąsiedztwem jaworznickiego gwarectwa, z którym nie mógł skutecznie konkurować. Władze górnicze nie godziły się na zbyt długie okresy postoju. Inspektorzy, stwierdzając brak popędu, tak się wtedy mówiło o postoju kopalni, wnioskowali o ukaranie właściciela karą grzywny. Robert Doms płacił takie grzywny, ale właściwej eksploatacji górniczej nie rozpoczynał.



W 1884 roku, czyli dwanaście lat po otrzymaniu koncesji, kopalnia w Jeleniu nie miała swojej nazwy i pozostawała w trwałym postoju. Co prawda istniały dwa szyby nazwane Robert I i II, ale nie były do końca zgłębione. Pierwszy na stałe zabity deskami, drugi na 30 m głęboki przewidziany jako tzw. maszynowy, na 11 m był zalany wodą; były jeszcze w dobrym stanie i można było stosunkowo szybko uruchomić wydobycie. Ale Robert Doms nie wykazał takiej inicjatywy i za jego życia nie podjęto ciągłej górniczej eksploatacji.

Maria Leś-Runicka

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama