Reklama

Maja Kosałka wraca ze srebrem wywalczonym na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Spale

Kolejny medal imprezy mistrzowskiej zdobyty przez podopieczną Roberta Gortata. Aby dojść do finału, wygrała wcześniej dwie walki. W jaworznickiej Akademii Boksu trenuje dwa lata.

Maja Kosałka wspomina, że do treningów bokserskich zachęcił ją tata. 

- W ciągu tych dwóch lat najważniejszym momentem była walka podczas Pucharu Polski, który wygrałam. To jedna z ważniejszych imprez w roku, gdzie udało mi się wrócić ze złotem - mówi 16-letnia Maja. 

Tegoroczne zmagania o medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży nie należały do łatwych, bo już jej pierwsza zawodniczka miała duże doświadczenie.

- Była już wcześniej w kadrze Polski, jak również na wielu międzynarodowych turniejach. Widać to było po jej technice, umiała boksować, dlatego ta walka była dość trudna. 

Reklama

Podkreśla, że sport to z jednej strony nauka dyscypliny, ale też nowe przyjaźnie.

- Nauka dyscypliny to chyba jeden z najważniejszych elementów w sporcie. Lepiej radzę sobie z organizacją zadań. Sport to także nowe przyjaźnie - dodaje młoda zawodniczka.

Najpierw zwyciężyła z Sandrą Wiśniewską, aby następnie w półfinale wygrać jednogłośnie na punkty z Julią Olkiewicz. W finałowym starciu zmierzyła się z Amelią Urban, dwukrotną Mistrzynią Europy Młodziczek. Jak mówi trener, to był ambitny pojedynek.

Reklama

- Jestem bardzo zadowolony z wyniku. To ogromny sukces, będący efektem ciężkiej pracy, determinacji oraz wielu godzin spędzonych na treningach. Jesteśmy niezwykle dumni z postawy Mai, która przez cały turniej pokazywała charakter, serce do walki i wysoki poziom sportowy. Każdy medal zdobyty na zawodach tej rangi jest potwierdzeniem, że codzienna praca przynosi efekty, a nasi zawodnicy należą do krajowej czołówki. Gratulujemy Mai oraz wszystkim osobom, który przyczyniły się do tego sukcesu - mówi Robert Gortat.

Wyjaśnia także, że preferuje treningi indywidualne z każdym z zawodników.

Reklama

- Wszystkie elementy dobierane są pod konkretnego zawodnika, dzięki czemu można rozwijać jego talenty - dodaje.

Na tych samych zawodach wyszedł na ring Igor Czerwiński, ale już w pierwszej walce trafił na bardzo mocnego zawodnika i chociaż jego walka była dobra, tym razem to nei wystarczyło, aby przejść dalej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/06/2026 12:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości