Mundur i władza niosą ze sobą szacunek i zaufanie, jednak nie zawsze jest to wykorzystywane w sposób właściwy. Po pewnym incydencie Pan Dawid złożył na ręce komendanta jaworznickiej policji skargę na funkcjonariusza. Uważa bowiem, że został przez niego niesłusznie ukarany. Sprawa jest w toku.
Pan Dawid (imię bohatera zostało zmienione na potrzeby materiału), 19-letni student studiów dziennych, 1 lutego wybrał się na trening do hali MCKiS. Poruszając się od strony ronda wjechał nowym łącznikiem na parking przed halą od strony ul. Królowej Jadwigi. Drogę tę przebywa kilka razy w tygodniu. Tym razem na końcu łącznika natknął się na radiowóz. Siedzący w nim policjanci z daleka zauważyli, że młodzieniec porusza się bez pasów. Zatrzymali go więc do kontroli.
W tym momencie zaczyna się dziwna historia. Jak relacjonuje Pan Dawid, zaskoczyła go reakcja policjantów. Mieli oni w sposób „niezbyt miły” poinformować go o dwóch wykroczeniach i nałożyć na niego mandat. Po pierwsze za niezapięte pasy – 100 zł i za jazdę pod zakaz wjazdu – 500 zł. Kierowca prosił o mniejszy wymiar kary, bo wg. taryfikatora dostał najwyższy. Negocjacje i prośby o niekaranie tak wysokim mandatem studenta, który jest na utrzymaniu rodziców nie pomogły. Po dyskusji przyjął mandat, obawiając się sprawy sądowej.
Kilka minut po tym zdarzeniu emocje opadły. Pan Dawid postanowił sprawdzić, czy faktycznie wjechał pod zakaz. Przeszedł na druga stronę łącznika i zobaczył, że żadnego zakazu nie ma. Wręcz odwrotnie, znajduje się tam znak informujący, że jest to droga dojazdowa na parking. Zdenerwowany na policjantów wrócił do domu. Tam podzielił się swoimi rozterkami z rodziną. Mówił, że stracił zaufanie do policji.
Ojciec, po konsultacji z ojcem chrzestnym, który jest policjantem, postanowił, że muszą dochodzić swoich praw w sądzie. Złożyli wniosek o uchylenie mandatu. Zebrali dokumentację fotograficzną, opisali zdarzenie i czekali na rozprawę, która odbyła się 21 marca br. Cała rozprawa trwała kilka minut. Bo w końcu mandat został podpisany, więc kierowca przyznał się do winy. Teraz oczekuje na pisemne uzasadnienie wyroku, aby złożyć odwołanie do wyższej instancji.
2 kwietnia br. Pan Dawid złożył oficjalną skargę na funkcjonariuszy. Przez dwa miesiące nie mógł się pogodzić z tym, że został tak potraktowany. To był jego pierwszy kontakt z władzą. Mówi, że nie spodziewał się, że coś takiego może go spotkać. Przyznaje się do jazdy bez zapiętych pasów, ale mandatu za wykroczenie, którego nie popełnił, nie może zaakceptować.
Komendant przyjął skargę i rozpoczęło się postępowanie wyjaśniające. Najpierw trzeba ustalić faktyczny przebieg zdarzeń, sprawdzić czy zachowały się zapisy monitoringu oraz sprawdzić wiarygodność zeznań Pana Dawida. Przesłuchani zostaną zapewne funkcjonariusze, którzy nałożyli mandat. Na decyzję przyjdzie pora po 30 dniach. Jeśli zapisy z monitoringu potwierdzą wersje kierowcy, a policjant zeznał w sądzie inaczej, konsekwencje mogą być dla niego poważne.
Ten młody człowiek pokazuje swoją postawą, że jest zdeterminowany do wyjaśnienia swojej sprawy. Mówi, że chce pokazać innym ludziom, że nie można akceptować złych zachowań - w szczególności funkcjonariuszy policji.
Oby ten incydent wpłynął zbawiennie na ich postawę i świadomość, bo każda taka, nawet najdrobniejsza sprawa, godzi w dobre imię wszystkich policjantów. Również tych, którzy sumiennie i z kulturą wykonują swoją codzienną służbę.
Tekst: Er
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/38/c8.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/38/c8.jpg" /]
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!