Kierowcy mogą wkrótce zobaczyć nową wersję znaku przed odcinkowym pomiarem prędkości. Na tablicy, która obecnie informuje o rozpoczęciu kontroli, ma pojawić się także konkretny limit. Rozwiązanie zostanie najpierw przetestowane na wybranych autostradach i drogach ekspresowych.
Obecnie znak D-51a wskazuje początek odcinka objętego automatycznym pomiarem średniej prędkości. Nie podaje jednak wartości ograniczenia. Kierowca musi ustalić ją na podstawie wcześniejszych znaków albo ogólnych przepisów.
Planowana zmiana zakłada dodanie w dolnej części znaku symbolu ograniczenia prędkości B-33. W zależności od konkretnego odcinka będzie można zobaczyć na nim np. 100 lub 120 km/h.
Ministerstwo wskazuje, że jednym z powodów przeprowadzenia testów są zachowania kierowców obserwowane przed odcinkowymi pomiarami. Niektórzy po zauważeniu oznakowania gwałtownie zmniejszają prędkość, inni jadą znacznie wolniej od obowiązującego limitu.
Nowe rozwiązanie ma sprawić, że informacja o kontroli oraz dopuszczalnej prędkości będzie dostępna w jednym miejscu.

Badania zostaną przeprowadzone na wybranych autostradach i drogach ekspresowych, gdzie działa odcinkowy pomiar prędkości. Według danych resortu obecnie funkcjonuje 116 takich odcinków.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie porównywać sytuację przed wprowadzeniem nowego oznakowania oraz po jego ustawieniu. Analizie zostaną poddane między innymi prędkości pojazdów, gwałtowne zmiany tempa jazdy, przypadki przekroczenia limitów oraz zdarzenia drogowe.
Projekt ma potrwać do końca 2028 roku. Jego wyniki zdecydują, czy zmodyfikowany znak D-51a zostanie wprowadzony na stałe do przepisów dotyczących oznakowania dróg.
W pracach, oprócz GDDKiA, uczestniczyć będą m.in. policja, Główny Inspektorat Transportu Drogowego oraz instytuty zajmujące się badaniami dróg i transportu. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczęła projekt uchwałą przyjętą 11 września 2026 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze