Reklama

Ostatnie ligowe przygotowania - wywiad z Radosławem Gabigą

AWAP
20/03/2013 08:59
To już dosłownie ostatnie szlify w drużynie, ostatnie treningi dostosowane już pod sobotniego rywala. Jak zagramy z Piotrówką, nad czym drużyna jeszcze musi popracować przed wybiegnięciem na boisko. O tym ponownie opowiada trener Gabiga.

- Jak ze zdrowiem piłkarzy? Na ostatnich dwóch sparingach odnotowałem kilka absencji. Którzy zawodnicy cały czas leczą jeszcze kontuzje?

- W tym tygodniu mam nadzieję, że zobaczę 20 zawodników na treningu, co przydarzy się dopiero pierwszy raz w tym okresie przygotowawczym. Po kontuzjach wracają do nas Szeja, Misztal i Dzionsko. Brakuje natomiast cały czas Chojnowskiego i Dylowicza. Pierwszy z wymienionych wciąż dochodzi do siebie po kontuzji. W tej rundzie raczej nie można będzie na niego liczyć. Co do Sebastiana Dylowicza, ze względu na jego obowiązki w pracy, w trakcie okresu przygotowawczego praktycznie w ogóle z nami nie trenował.

- Rozumiem, że w takim razie na Piotrówkę wszyscy, oprócz Chojnowskiego i Dylowicza, będą do twojej dyspozycji?

- Mam nadzieję, że tak. W najbliższych godzinach okaże się jeszcze co będzie z Józkiem Misztalem, Arielem Dzionsko i Krzyśkiem Szeją. Wstępne nasze przewidywania są jednak takie, że cała trójka będzie z nami w najbliższych dniach trenować.

- Przejdźmy już do samej gry. Twoim trenerskim okiem, jest progres między meczami z Sarmacją i z Unią Dąbrowa Górnicza (oba mecze wygrane 3:2 - przyp. red.)? Straconego czasu już nie da się nadrobić, jednakże uważam, że nadal naszej grze towarzyszy zbyt duża liczba błędów. Są dziury między formacjami. Przykładowo w meczu z Unią dosłownie każdy stały fragment gry, każda wrzutka w pole karne zamieniała się w strzał na naszą bramkę. Nie ma kompletnie krycia, mamy też problem w wyprowadzaniu ataku…

- Przede wszystkim po stracie takich zawodników jak Dziółka, Gołuch, Nagi czy choćby Adamek w bramce poszliśmy w dół wzrostowo. Ci zawodnicy, ze względu na swoje warunki fizyczne, dawali nam większy komfort przy pojedynkach główkowych. Na stałe fragmenty gry dopiero poświęciliśmy tak naprawdę jeden trening. Najpierw trzeba było bowiem doprowadzić do tego, żeby zawodnicy mieli w ogóle siły biegać przez pełne 90 minut.

Atak pozycyjny też nie był ćwiczony. Mieliśmy maksymalnie skrócony okres przygotowawczy. Odbyliśmy razem zaledwie 18 jednostek treningowych. Co więc można przez tak krótki okres czasu zrobić? Do tego dochodzą też liczne rotacje w zespole. Tak na dobrą sprawę, dopiero dwa tygodnie temu skompletowaliśmy kadrę. Nie wymagajmy tego, abyśmy po dwóch tygodniach treningów konstruowali piękne ataki pozycyjne oraz strzelali bramki ze stałych fragmentów gry.

Gra obronna na pewno jest naszym dużym mankamentem. Liczba bramek straconych przez nas w sparingach jest niepokojąca. Wcześniej mieliśmy przecież drużynę z najlepszą obroną w lidze. Na wiele rzeczy zabrakło nam czasu. W obecnym tygodniu dostosowujemy trening pod sobotniego rywala.

Ćwiczyć będziemy właśnie atak pozycyjny oraz grę obronną, zwłaszcza w wykonaniu czwórki obrońców wraz z bramkarzem, bo to jest nasz największy problem. Dopiero też we wtorek pierwszy raz wchodzimy na nasze trawiaste boisko, by wspólnie potrenować.

- Co wiemy o drużynie z Piotrówki, oprócz tego, że co sezon sprowadza ona jakichś zagranicznych zawodników – głównie murzynów, czy Afroamerykanów (ostatnio ponoć bardziej politycznie poprawny zwrot słowny) - z nie wiadomo tak naprawdę dokładnie skąd i po co?

- Pojawia się tu kolejny problem, który nas dotyczy. Nie ma już bowiem w naszym sztabie szkoleniowym trenera Komandera, który był odpowiedzialny za analizowanie gry przeciwnika. Powiem szczerze, że oprócz tego, iż przejrzałem listę ich sparingów, to o tej drużynie nie wiem nic. Przede wszystkim musimy się jednak skupić na sobie, a następnie wyeliminowywać błędy własne.

- Masz już trenerze pomysł na wyjściową jedenastkę na ten sezon? Pomoc wygląda imponująco- mamy tam przecież takich zawodników jak Karpowicz, Mróz, Skórski, Łybyk, Mużyłowski czy Sieniawski. Największym naszym problemem, oprócz zestawienia linii obrony, może być też dobór odpowiedniego napastnika, gdzie na chwilę obecną jest krucho.

- Oczywiście, że mam. Co do ataku, ja bardzo wierzę w Adama Krakowskiego. Jest to zawodnik o bardzo dużym potencjale. Nie można zapomnieć, że piłkarz ten dopiero wraca do optymalnej dyspozycji po ciężkiej kontuzji. Zamierzam dać mu duży kredyt zaufania w postaci dodatkowego czasu. Jest też opcja z wysuniętym z przodu Sieniawskim.



Także i Misztal grywał kiedyś w napadzie. Jest Bernaś, który też wraca po ciężkiej kontuzji. Karpowicza, który był naszym najskuteczniejszym strzelcem (8 goli), ale też i chyba najlepszym zawodnikiem w okresie przygotowawczym, prawdopodobnie ustawię na pozycji „dziesiątki”. Środek mamy faktycznie mocno obsadzony. Być może drugiego po bramkarzu młodzieżowca, a więc wracającego do nas Mroza, ustawię na skrzydle. Z bloku defensywnego ubyło nam trzech piłkarzy oraz bramkarz. Tu jest najwięcej do zrobienia.

Tak jak mówiłem wcześniej, gdyby nie odejście Dębowskiego i Tomanka, moglibyśmy walczyć w lidze podobnie jak w ubiegłej rundzie. Na kilka dni przed startem ligi kilka zagadek kadrowych jednak jeszcze mam.

Z Radosławem Gabigą rozmawiał Rafał Jarząbek

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama