W ostatnim czasie dyżurny policji odbierał telefony od osób, które zgłaszały, że na jaworznickich plantach młodzież jeździ na elektrycznych hulajnogach za szybko.
W związku ze zgłoszeniami, jakie otrzymała jaworznicka policja, wczoraj funkcjonariusze przyjechali w to miejsce i prowadzili działania prewencyjno-profilaktyczne. Zwracali szczególną uwagę właśnie na osoby jeżdżące na hulajnogach elektrycznych.
- W ostatnim czasie mieszkańcy zgłaszali w tym miejscu przypadki poruszania się przez młodzież hulajnogami z nadmierną prędkością. Apelujemy o rozsądek, ostrożność i bezpieczną jazdę - czytamy w komunikacie z KMP w Jaworznie.
Policjanci przypominali o obowiązujących przepisach i konieczności zachowania szczególnej ostrożności, zwłaszcza w rejonie placu zabaw i miejsc, gdzie przebywają dzieci.
W ostatnim czasie zbieramy takie zgłoszenia także od Was. Wkrótce napiszemy więcej na ten temat.
Wypełnijcie ankietę i zaznaczcie, gdzie policja powinna zwracać uwagę na osoby jeżdżące na hulajnogach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy obłudnik Tomuś zapina już pasy bezpieczeństwa podróżując samochodem, czy nadal jeździ bez?
Zapraszam na Velostradę od Galeny po os Stale w godzinach popołudniowych.
Nie mam zamiaru bronić bezmyślnych (myślący na szczęście też się zdarzają) użytkowników hulajnóg, ale ograniczenie prędkości na Velostradzie to 50 km/h. W miarę sprawny rowerzysta osiąga tam prędkości rzędu 30-35 km/h, kolarz przekroczy 40 km/h. Odblokowane hulajnogi przeważnie tych 50 km/h nie przekraczają, choć oczywiście istnieją szybsze. Dużo szybsze. W każdym razie osobiście na Velostradzie tak szybkiej hulajnogi nie spotkałem, a jeżdżę tamtędy często. Tam największym problemem jest to, że zdecydowana większość użytkowników uważa, że skoro nie jeżdżą tamtędy samochody to jest to "zabawkowa droga" z wymalowanymi pasami jak na "prawdziwej drodze". W związku z tym mamy pieszych wchodzących z chodnika na drogę, prosto pod koła, bez rozglądania się. Mamy jeżdżących slalomem rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Mamy nagłe zmiany pasa ruchu bez upewnienia się czy jest się aktualnie wyprzedzanym. Mamy nagłe manewry zawracania. Mamy jazdę pod prąd. Mamy rodziców z naprawdę małymi dziećmi na środku drogi. Na Podłężu zaskakująco często widuję, chyba zawsze tą samą, Panią, która wesoło przechadza się drogą zamiast chodnikiem. Nawet nie przy chodniku tylko po drugiej stronie... Można wymieniać i wymieniać. Velostrada w swoim zamyśle jest naprawdę kapitalnym pomysłem. Wygodna, bezkolizyjna trasa rowerowa. Niestety zachowanie jej użytkowników bywa tak skrajnie nieprzewidywalne, że autentycznie bezpieczniej czuję się jadąc zwykłą drogą wśród samochodów. Tam jest przynajmniej zdecydowanie bardziej przewidywalnie.
Swego czasu jechałem motocyklem ok 80 km/h jakże byłem zdziwiony gdy na wyprzedził mnie młody człowiek na hulajnodze jechał pewno ok. 120km/h
Ja bym się nie chwalił że mam taki słaby motor.
A czy obłudnik Tomuś zapina już pasy bezpieczeństwa podróżując samochodem, czy nadal jeździ bez?
Zapraszam na Velostradę od Galeny po os Stale w godzinach popołudniowych.
Nie mam zamiaru bronić bezmyślnych (myślący na szczęście też się zdarzają) użytkowników hulajnóg, ale ograniczenie prędkości na Velostradzie to 50 km/h. W miarę sprawny rowerzysta osiąga tam prędkości rzędu 30-35 km/h, kolarz przekroczy 40 km/h. Odblokowane hulajnogi przeważnie tych 50 km/h nie przekraczają, choć oczywiście istnieją szybsze. Dużo szybsze. W każdym razie osobiście na Velostradzie tak szybkiej hulajnogi nie spotkałem, a jeżdżę tamtędy często. Tam największym problemem jest to, że zdecydowana większość użytkowników uważa, że skoro nie jeżdżą tamtędy samochody to jest to "zabawkowa droga" z wymalowanymi pasami jak na "prawdziwej drodze". W związku z tym mamy pieszych wchodzących z chodnika na drogę, prosto pod koła, bez rozglądania się. Mamy jeżdżących slalomem rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Mamy nagłe zmiany pasa ruchu bez upewnienia się czy jest się aktualnie wyprzedzanym. Mamy nagłe manewry zawracania. Mamy jazdę pod prąd. Mamy rodziców z naprawdę małymi dziećmi na środku drogi. Na Podłężu zaskakująco często widuję, chyba zawsze tą samą, Panią, która wesoło przechadza się drogą zamiast chodnikiem. Nawet nie przy chodniku tylko po drugiej stronie... Można wymieniać i wymieniać. Velostrada w swoim zamyśle jest naprawdę kapitalnym pomysłem. Wygodna, bezkolizyjna trasa rowerowa. Niestety zachowanie jej użytkowników bywa tak skrajnie nieprzewidywalne, że autentycznie bezpieczniej czuję się jadąc zwykłą drogą wśród samochodów. Tam jest przynajmniej zdecydowanie bardziej przewidywalnie.