Wystarczy niewielkie, nawet kilkuminutowe opóźnienie, by podróż pociągiem przez Jaworzno zamieniła się w długie oczekiwanie na peronie. Pasażerowie skarżą się na problem z przesiadkami na stacji kolejowej Jaworzno-Szczakowa, gdzie nie zawsze udaje się im zdążyć na kolejny pociąg. Sprawą zainteresowała się już posłanka Paulina Matysiak, która zapowiedziała interwencję u przewoźnika.
Problem dotyczy połączeń z Katowic w kierunku Bukowna i Olkusza. Mimo to, że rozkład jazdy przewiduję możliwość przesiadki, to w praktyce jest kilkuminutowe opóźnienie pociągu często pokrzyżuje plany dotyczącej dalszej podróży.
Jedną z takich sytuacji opisuje posłanka Paulina Matysiak.
Pasażerowie jadą pociągiem z Katowic i chcą przesiąść się w Jaworznie Szczakowej na pociąg do Olkusza. Ich pociąg powinien przyjechać o 14:20, a ten do Olkusza odjeżdża o 14:26. Sześć minut na przesiadkę. Tyle że pociąg z Katowic łapie kilka minut opóźnienia i przyjeżdża dopiero około 14:27. Pasażerowie wcześniej mówią obsłudze, że chcą się przesiąść i proszą, żeby drugi pociąg chwilę poczekał. Ale ten nie czeka i odjeżdża na ich oczach o 14:26 – napisała w swoich mediach społecznościowych.
Reklama
Kolejne połączenie w kierunku Olkusza zaplanowano dopiero na godzinę 15:17. Oznaczało to około 50 minut dodatkowego oczekiwania na peronie.
Sprawą zajęła się Paulina Matysiak, posłanka Nowej Lewicy i przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Parlamentarzystka od lat zajmuje się m.in. dostępnością połączeń kolejowych, problemami publicznej komunikacji, a także wykluczeniem transportowym.
W wpisie w mediach społecznościowych poinformowała również o skierowaniu interwencji do prezesa POLREGIO.
Dlatego na prośbę pasażerów skierowałam interwencję do prezesa POLREGIO. Pytam, czy te pociągi rzeczywiście są skomunikowane, dlaczego nie uwzględniono próśb pasażerów w sytuacji krótkiego opóźnienia i co spółka zamierza zrobić, żeby podobne sytuacje się nie powtarzały.
Pod wpisem pojawiły się komentarze dotyczące zasad organizowania przesiadek. Jeden z internautów ironicznie odniósł się do sytuacji.
Dlatego, że kolejny pociąg do Olkusza odjeżdża za 45 min, dlatego dla lepszych statystyk nie ma potrzeby komunikowania...
Reklama
Inna osoba zwróciła uwagę na krótki czas na przesiadkę.
Przesiadki krótsze niż 10 minut są często traktowane jako przesiadki na własną odpowiedzialność.
Czy rzeczywiście 6 minut na przesiadkę to gwarancja dogodnego połączenia czy możliwość, z której pasażerowie mogą skorzystać na własną odpowiedzialność? A Wy jakie macie doświadczenie z przesiadkami w Jaworznie? Dajcie znać w komentarzach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze