Kto odważy się odholować źle zaparkowany czołg? Nieliczni. A kto odważy się odholować czołg RUDY 102? Na pewno nikt. Znany z serialu „Czterej Pancerni i Pies” pojazd witał wszystkich w samym centrum Katowic. Spokojnie, spokojnie, nie grozi nam wojna. To tylko bal.
Słynny czerwony dywan jest rozkładany przed nielicznymi. Tym razem witał gości przed wejściem do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Nieprzypadkowo. Od czterech lat, raz do roku, jest organizowany Bal Charytatywny Wojewody Śląskiego. Na balu goszczą zawsze znamienici goście ze świata kultury, sztuki, biznesu i polityki. Wszystko to w szczytnym celu – zbiórki pieniędzy na potrzebujących.
Co roku bal ma inną formułę i odbywa się w różnych klimatach. Tegoroczny, IV Bal Charytatywny Wojewody Śląskiego był poświęcony filmowi. Nie tylko polskiemu – po prostu chodziło o dobre kino. Klasyka Kina – pod takim hasłem odbywał się bal. Gości zaraz u progu witali: Marylin Monroe, Charlie Chaplin i Nosferatu. Ten ostatni przemykał co chwila korytarzem ze specjalnym kolcem do nakłucia skóry i lampką wina, z którego miał zamiar wypić krew. Na szczęście możemy uspokoić – nie zdołał spić niczyjej krwi mimo swego groźnego wyglądu i zamiarów.
Przy samym wejściu kolejna gratka – mini studio filmowe: kamery, lampy i krzesło reżyserskie. Szkoda tylko, że nikt na nim nie zasiadł.
Nie zabrakło muzyki filmowej. W Urzędzie Wojewódzkim zabrzmiały najbardziej znane utwory z polskich i zagranicznych filmów. Dla gości śpiewała Karolina Skrzyńska przy akompaniamencie Nikoli Kołodziejczyka.
Co roku pieniądze zebrane na balu są przeznaczane na różne cele. Tegoroczny bal był poświęcony Fundacji Spina i jej podopiecznym. Fundacja działa na rzecz dzieci z przepukliną oponowo-rdzeniową i innymi wadami wrodzonymi.
Jak przystało na prawdziwy bal w klimatach filmowych nie mogło zabraknąć aktorów. A podczas tego wieczoru pojawiły się legendy polskiego kina: Olgierd Łukaszewicz i Jan Nowicki.
Zaraz przed 20 padło oficjalne hasło: Bal uważam za otwarty, które wygłosił wojewoda śląski, Zygmunt Łukaszczyk.
Na balu pojawił się także były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego, prof. Jerzy Buzek, który podkreślał istotę bali charytatywnych.
Około godziny 22 na scenie wystąpiła Barbara Melzer ze swoim Retro Show, a po 23 rozpoczęła się licytacja podarowanych przedmiotów, na którą wszyscy czekali. A było co licytować: scenariusz do „Salta” z 1965 r., egzemplarz scenariusza do „Pana Tadeusza” z fragmentem muzyki Wojciecha Kilara, prace śląskich artystów, a także to, na co „polowała” większość zgromadzonych na balu: zestaw porcelany podarowany przez Parę Prezydencką, Annę i Bronisława Komorowskich.
Na koniec nie zabrakło symbolicznego tortu i wspólnego toastu. Łącznie podczas licytacji udało się zebrać ponad 200 tys. zł. Scenariusz „Salta” został sprzedany za 15 tys. zł każdy, za 16 tys. zł sprzedano marynarkę wojskową – kostium z filmu „Popioły”. Najwyższą cenę zgodnie z przewidywaniami osiągnęła porcelana podarowana przez parę prezydencką – aż 19 tys. zł. W aukcję włączył się także Jan Nowicki, który osobiście poprowadził licytację swoich książek i płyt.
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!