11 lutego w naszej kolegiacie została odprawiona Msza św. w intencji chorych, przed którą Maria Bryła – Prezes Hospicjum Homo- Homini im. Św. Br. Alberta wygłosiła prelekcję „Od cierpienia do nadziei”.
W święto Matki Boskiej z Lourdes po raz kolejny obchodzimy Światowy Dzień Chorego ustanowiony przez bł. Jana Pawła II. Jego wieloletnie nauczania, homilie głoszone w różnych zakątkach świata mówiły o obecności chorych, niedołężnych wiekiem oraz o ich potrzebach i roli jaką spełniają dla Nas wszystkich. Kiedy zbliża się co roku ten dzień zatrzymujemy się, spotykamy jak dziś. Wy chorzy i my rodziny, opiekunowie służący pomocą, personel medyczny, wolontariusze, kapelani: świat cierpiących i świat zdrowych. Granica tych światów jest bardzo cienka - wystarczy chwila nieostrożności, nierówny chodnik i pojawia się ból, cierpienie , życie na łóżku szpitalnym zależne od drugiego człowieka. Takie nagłe wyrwanie ze świata codziennych obowiązków uczy dystansu i pokory. Szpital skłania do myśli o przemijaniu, o kruchości naszego istnienia. Pojawia się więc cierpienie. Cierpienie to stan psychiczny który jest reakcją na ból fizyczny spowodowany chorobą, niedołężnością, starością , utratą kogoś lub czegoś. Cierpienie więc może być wywołane przez wiele czynników, takich jak: - ból fizyczny – towarzyszący chorobie, niedołężności; - ból psychiczny – to poczucie winy wobec drugiego człowieka, a także poczucie krzywdy, której sprawcą jest druga osoba, - cierpienie daje również choroba i strata drugiej osoby. Cierpienie jest trudnym doświadczeniem, a samotne z nim zmaganie jest prawie niemożliwe. Kontakty z rodziną, rozmowy z wybraną osobą, umiejętność dzielenia się własnymi przeżyciami, wsparcie w chwilach trudnych daje perspektywę na przyszłość. Sens cierpienia odnajdywany jest w dialogu z drugą osobą, a dla nas wierzących również w modlitwie i kontakcie z Bogiem. Zakończmy nasze rozważania na Dzień Chorego słowami młodego człowieka przykutego do łóżka nieuleczalną chorobą: „Prosiłem Boga o siłę, abym mógł spełniać ambitne zamierzenia, a On uczynił mnie słabym, abym zachował pokorę”. „Modliłem się o zdrowie, abym mógł, dokonywać wielkich dzieł, a On dał mi cierpienie, abym mógł lepiej rozumieć czym jest zdrowie”. „Prosiłem Go o bogactwo, abym mógł mieć wszystko, a On pozostawił mnie w ubóstwie, abym nie stał się egoistą”. „Prosiłem Go o władzę, aby ludzie mnie potrzebowali, a on zesłał mi upokorzenie, abym to ja ich potrzebował”. „Prosiłem Boga o wszystko, abym mógł cieszyć się życiem, a On pozostawił mi życie, abym mógł cieszyć się wszystkim”. Na koniec przytoczę słowa oraz wiersz ks. Jana Twardowskiego: Cierpienie jest tajemnicą, którą chyba najtrudniej zrozumieć. Wierzę jednak, że nawet takie cierpienie, które po ludzku wydaje się niezawinione , ma ukryty sens. Człowiek powinien starać się szanować wszystko to, co go w życiu spotyka, nawet nie rozumiejąc tego. JAK PRZYJMOWAĆ CIERPIENIE Podziękuj za cierpienie Czy umiesz czy nie umiesz Bez niego nigdy nie wiesz Ile miłość kosztuje
Po Mszy Św. odbyła się kwesta na rzecz Hospicjum, podczas której zebrano 1857,77 zł. Stowarzyszenie składa serdeczne podziękowanie Ks. Dziekanowi Eugeniuszowi Cebulskiemu oraz parafianom za okazane zrozumienie i hojność.
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!