Motocykliści to wyjątkowo zgrane bractwo, wydarzenia charytatywne zawsze świetnie im się udają. Tak też było z tegoroczną XVIII edycją akcji Motoserce Jaworzno, którą zorganizowano pod hasłem – Motocykliści dzieciom, krew darem życia. Urządzono tę akcję w sobotę 30 maja.
Nad wszystkim czuwali m.in. motocykliści z oddziału Jaworzno Road Runners MC Poland i Motocykliści Jaworzno. Licznie zjechali się motocykliści z Jaworzna i ich dobrzy znajomi z bliższych i dalszych okolic. Spotkali się na Rynku Głównym.
Podczas tego charytatywnego wydarzenia można było oddać krew, ale też można było zostać potencjalnym dawcą szpiku. Na scenie pojawiły się zespoły Turbo i Piersi. Oczywista, jak przy każdym takim motocyklowym wydarzeniu, odbyła się parada motocyklowa.
Przy okazji wydarzenia zapytaliśmy, dlaczego takie charytatywne akcje motocyklistom się zawsze udają, jakimi są ludźmi i jak działają?
Pan Radosław, wiceprezes oddziału Jaworzno Road Runners MC Poland, twierdzi, że to kwestia dobrej organizacji. - Jesteśmy zorganizowani, ale przede wszystkim robimy to dla ludzi, robimy to dla dzieci i zbieramy krew, która jest niezbędna – mówi. - Organizujemy to już tutaj od lat. Tak systematycznie od 2022 roku. Były też wcześniejsze edycje. Z roku na rok rozwijamy się, robimy to coraz lepiej. Akcja budzi duże zainteresowanie i wśród motocyklistów i wśród mieszkańców miasta.
Adam Sokołowski z grupy Motocykliści Jaworzno uważa, że to ze względu na pozytywną energię i zaangażowanie całym sercem. Jaworzniccy motocykliści prowadzą też akcję Motocyklowy Dzień Dziecka. - W tym roku odwiedzamy szpitalne oddziały dziecięce – mówi pan Adam. - Mamy zebrane ponad 500 pluszowych misiów. Będą w Dniu Dziecka przez motocyklistów po prostu rozwożone. Między innymi trafiamy na oddział onkologii w Dąbrowie Górniczej, w Sosnowcu, mamy Dom Samotnej Matki w Sosnowcu i tutaj dwa oddziały w Jaworznie. W poniedziałek (1 czerwca) będzie można dołączyć do akcji, najlepiej tutaj na rynku. Zbieramy się o 8:00 rano, na pewno będziemy między 8:00 a 9:00. Jeszcze można śmiało dołączyć.
Oto co powiedzieli inni motocykliści o swoich charytatywnych działaniach i o sobie: są takimi ludźmi jak wszyscy inni, którzy chcą zrobić coś dobrego, czyli uczynni i dobrzy, charakterni, zawsze dążą do celu, by wszystko dopiąć do końca, gdy trzeba chodzą uparcie do urzędów, by wszystko załatwić, są bardzo dobrze zorganizowani, przede wszystkim zaś są bardzo ciepłymi ludźmi i wrażliwymi. Są zgraną społecznością.
Cechuje ich otwartość na ludzi, podchodzą do wszystkich z uśmiechem, z dobrym słowem, z pogodą ducha, w ten właśnie sposób się udaje i wszystko się załatwia.
Całą tę wyliczankę, motocykliści podsumowali tak: nie są takimi za jakich ich biorą niektórzy, że są „źli, niedobrzy i brodaci”. Prawdziwi motocykliści są ostrożni, nie jeżdżą brawurowo, nich chcą stanowić dla nikogo zagrożenia. Są na szosach uważni.
Czy spojrzeliście inaczej na ten motocyklowy nietuzinkowy świat?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze