Nie ma ostatnio dobrej passy wicemarszałek województwa śląskiego Dariusz Starzycki. Najpierw były wiceprezydent Jaworzna został odsunięty od części swoich dotychczasowych zadań związanych ze zdrowiem, później jego jaworznickich współpracowników usunięto z dochodowych posad na stanowiskach w instytucjach podległych urzędowi marszałkowskiemu (więcej o tym jutro w gazecie „Co tydzień”).

REKLAMA

Teraz z kolei okazuje się, że wicemarszałek Starzycki nie miał też problemów z wydawaniem publicznych pieniędzy lekką ręką. Portal 24kato dotarł do dokumentów, które wskazują, że wicemarszałek na samo urządzenie swojego gabinetu wydał nieco ponad 41 tys. zł.

Meble biurowe kosztowały miały kosztować podatników 28 tys. 680 zł, fotele dla gości ponad 9,3 tys. zł, farba na ściany – 2500 zł. Wicemarszałek zlecił również zakup urządzenia do czyszczenia butów – 400 zł.

Całość tutaj: https://www.24kato.pl/polityka/wicemarszalek-wojewodztwa-slaskiego-udowadnia-ze-dyzma-jest-wiecznie-zywy

Padają koleje narzuty w kierunku marszałka. Chodzi o obsadzanie stanowisk osobami z partyjnego klucza. Więcej już wkrótce.

Dariusz Starzycki ma kłopoty. Marszałek zabrał mu część odpowiedzialności

źródło: kato24.pl

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

3 KOMENTARZE

  1. Do redakcji: Poprawcie sobie błędy w artykule.
    Po raz kolejny ktoś naskrobał artykuł ale nie chciało mu się tego przeczytać.
    Co to znaczy „Padają kolejne narzuty w kierunku marszałka”? albo „Meble biurowe kosztowały miały kosztować podatników 28 tys.”? To kosztowały czy miały kosztować??

  2. Puszczają nerwy ? Zamiast skupiać się na literówkach może odniósł byś się do meritum ?{wiem , trudne słowo} Do rzeczy . Okazuje się że Twoi jaworzniccy idole pisowscy mają problemy ???I to z kim ? To nie ta niedobra opozycja tylko rozpoczęła się wojna o stołki ? Początek końca . Alleluja !!!