Ciężkowianka już od lat zalicza się do ścisłej czołówki chrzanowskiej A-klasy i regularnie walczy o miejsce na podium. Nie inaczej było jesienią, a Ciężkowicki Walec znów potwierdzał, że nie można go lekceważyć.

REKLAMA

W ostatnich latach regułą stało się, że Ciężkowianka uchodzi za jednego z faworytów rozgrywek w A-klasie i zalicza się do ścisłej ligowej czołówki. W zakończonym przedwcześnie przez pandemię sezonie 2019/20 ciężkowiczanie finiszowali na 6. pozycji. Po długiej przymusowej przerwie jesienią podopieczni trenera Tomasiewicza znów mogli cieszyć swoich kibiców ładną ofensywną grą i w sumie niewiele brakło, by rok zakończyć na ligowym podium.

Pogromów nie brakowało

Ciężkowianka sezon 2020/21 rozpoczęła w świetnym stylu, gromiąc w pierwszych dwóch kolejkach rywali 5:0 i 6:0. Dzięki temu została pierwszym liderem rozgrywek i mogła z góry patrzeć na resztę ligowej stawki. Co prawda w trzeciej kolejce jaworznianie doznali swojej pierwszej porażki, minimalnie ulegając Unii Kwaczała 1:2, potem jednak znów regularnie punktowali, zwykle strzelając rywalom po kilka bramek. W 8. kolejce podopieczni trenera Tomasiewicza zanotowali najwyższą w rundzie wygraną, gromiąc aż 8:1 Promyk Bolęcin. Po jedynej domowej porażce – z Błyskawicą Myślachowice – potem już ciężkowiczanie notowali świetną passę i trzymali się blisko podium. W tym czasie drużyna zdołała wysoko 4:0 ograć chociażby zawsze groźną ekipę Fabloku Chrzanów, czy też 4:1 pokonać solidną Zagórzankę. W meczu na szczycie A klasy Ciężkowicki Walec minimalnie 1:2 uległ startowi Kamień. Sam koniec rundy przyniósł dwa dość nietypowe remisy po 3:3 z Wolanką i Wisłą Jankowice. Ostatecznie Ciężkowianka zajęła 5. miejsce ze stratą zaledwie trzech punktów do ligowego podium. Jesienią jaworznianie po raz kolejny pokazali, że są bardzo groźni, zaliczyli w sumie 9 zwycięstw, 2 remisy i zaledwie 3 porażki. Mimo pandemii zdołali rozegrać wszystkie spotkania i w miarę spokojnie przetrwali trudne dla sportowców czasy.

Ciężkowianka jesienią walczyła na dwóch frontach – oprócz ligi bardzo dobrze radziła sobie bowiem także w Pucharze Polski. Ciężkowicki Walec dotarł aż do finału rozgrywek na szczeblu podokręgu chrzanowskiego. Po drodze udało się wyeliminować Jutrzenkę Ostrężnica, a także grającego na co dzień w okręgówce Nadwiślanina Gromiec. W finale ciężkowiczanie nie byli już w stanie zatrzymać IV-ligowego MKS-u Trzebinia, ale i tak pozostawili bardzo dobre wrażenie, zaliczając swój najlepszy od jakiegoś czasu wynik w tych rozgrywkach.

Czołówka znów o krok

Oglądanie jesiennych spotkań Ciężkowianki było zdecydowanie przyjemnością dla kibiców, zespół grał bowiem ładną dla oka piłkę, a w każdym spotkaniu nie brakowało bramek i ciekawych sytuacji. Ciężkowianka świetnie spisywała się na własnym boisku, i tylko raz musiała przed własną publicznością uznać wyższość rywala. Zespół pokazał, że potrafi też grać na obcych boiskach, gdzie punktował niemal tak samo regularnie, jak u siebie. Prawdziwą siłą zespołu była ofensywa. Jaworznianie jesienią ustrzelili 54 bramki i pod tym względem zajmują trzecie miejsce – wyprzedzając nawet lidera z Kamienia. Najlepszym strzelcem po raz kolejny okazał się Mariusz Biel, który w sumie zainkasował 14 bramek i zaliczył trzy hattricki. Kolejne miejsca na liście strzelców zajęli Bartłomiej Molenda z 7 trafieniami i Piotr Woronowicz, który pięciokrotnie pokonał bramkarzy rywali. Jeżeli chodzi o grę defensywną drużyny, to także nie można mieć większych zastrzeżeń. Jaworznianie stracili jesienią 20 bramek, co może nie jest idealnym wynikiem, ale podobne straty notowały także pozostałe zespoły z czołówki. Wynik zaburzyły ostatnie dwa ligowe mecze, w których ciężkowiczanie stracili łącznie aż sześć bramek, padając poniekąd ofiarą swojej mocno ofensywnej gry. Koniecznie trzeba też zauważyć konsekwencję, z jaką budowany jest zespół. Cały czas w kadrze są doświadczeni zawodnicy, którzy prowadzą grę, ale podobnie jak w poprzednich sezonach, pojawiały się też młode talenty. Świetnie prezentował się chociażby zaledwie 15-letni Mateusz Kominiak, który udowadniał, że dysponuje sporym talentem i w przyszłości może grać na bardzo wysokim poziomie.

Wiosną klub z Ciężkowic na pewno będzie chciał nie tylko obronić swoją pozycję, ale też powalczyć o kolejne w ostatnich latach podium. Po rundzie jesiennej Ciężkowianka ustawiła się w dobrej pozycji do ataku na czołowe pozycje i jeżeli dalej konsekwentnie będzie pracowała, to powinna zakończyć rozgrywki w dobrym nastroju. O dogonienie Startu Kamień, który jak na razie jest niepokonany i pewnie zmierza do ligi okręgowej, będzie bardzo trudno, ale już co najmniej trzecie miejsce jest jak najbardziej w zasięgu Ciężkowickiego Walca. Kibice mogą spodziewać się bardzo ciekawej wiosny i walki o podium.

Komplet jesiennych wyników Ciężkowianki:

Klasa A (Chrzanów):

Wisełka Rozkochów – LKS Ciężkowianka 0:5 (Woźniak 3, 56, Kominiak 33, Molenda 70, 74)
LKS Ciężkowianka – Victoria Zalas 6:0 (Biel 12, 41-k., 51, Psioda 61, 86, Molenda 80)
Unia Kwaczała – LKS Ciężkowianka 2:1 (Biel 80)
LKS Ciężkowianka – UKS Dulowa 6:1 (Molenda 40, D. Radomski 53, 55, Biel 61, Fijołek 74, M. Radomski 86)
Tęcza Tenczynek – LKS Ciężkowianka 1:4 (Psioda 17, Rzeszutko 44, Prytko 66, Dziurowicz 83)
LKS Ciężkowianka – Błyskawica Myślachowice 1:3 (Prażmowski 50)
SPRiN Regulice – LKS Ciężkowianka 1:2 (Starzykiewicz 29-sam., Fijołek 56)
LKS Ciężkowianka – Promyk Bolęcin 8:1 (Woronowicz 5, Biel 13, 28, 56, Prytko 48, Psioda 50, Kominiak 77, Dziurowicz 80)
MKS Alwernia – LKS Ciężkowianka 2:6 (Molenda 1, Woronowicz 53, Woźniak 60, Kominiak 68, Sz. Nowak 87, Fijołek 89)
LKS Ciężkowianka – Fablok Chrzanów 4:0 (Biel 13, Woronowicz 18, T. Warzecha 76, 85)
Start Kamień – LKS Ciężkowianka 2:1 (Rzeszutko 10)
LKS Ciężkowianka – Zagórzanka Zagórze 4:1 (Biel 10, 30, 82, Molenda 23)
Wolanka Wola Filipowska – LKS Ciężkowianka 3:3 (Rzeszutko 9, Biel 29, 58)
LKS Ciężkowianka – Wisła Jankowice 3:3 (Molenda 34, Woronowicz 37, 90+2)

Puchar Polski:

Jutrzenka Ostrężnica – LKS Ciężkowianka 2:5 (Biel 9, 87, Dryja 13, M. Radomski 39, Molenda 75)
LKS Ciężkowianka – Nadwiślanin Gromiec 4:3 (Kominiak 22, 43, Chrząścik 69, Biel 86)
LKS Ciężkowianka – MKS Libiąż 3:0 (walkower)
LKS Ciężkowianka – MKS Trzebinia 1:3 (Prażmowski 50)

DKAS

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki