Niepokojące informacje płyną ze Związku Nauczycielstwa Polskiego oddział w Jaworznie oraz NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania. Związkowcy są zaniepokojeni wprowadzaniem „standaryzacji zatrudnienia”, co może skutkować ograniczaniem etatów w szkołach.

REKLAMA

Miasto przedstawiło propozycje standaryzacji, to znaczy takie współczynniki, według których sugeruje sposób wyliczania ilości etatów w szkołach. To może być podstawą do zmieszania ilości etatów dla pracowników administracyjnych, kucharek i intendentów.

Powodem zaniepokojenia była notatka określana mianem „Propozycja”. Związkowcy obawiają się, że na podstawie tej „nieformalnej” propozycji dyrektorzy przeprowadzą redukcje zatrudnienia.

Wprowadzenie takich „zasad” nie zostało podpisane przez Pana Prezydenta, dlatego nie można ich uznać ani za zarządzenie organu, ani inną podejmowaną czynność prawną lub faktyczną” – czytamy w liście ZNP. Związkowcy ZNP zwracają również uwagę, że organ prowadzący ma zakaz ingerencji w kompetencje dyrektora.

– To wszystko wskazuje na to, że prezydent Silbert szuka oszczędności przez redukcje etatów w szkolnictwie, ale chce tę zmianę zrealizować rękoma dyrektorów szkół – mówi nasz rozmówca, który chce pozostać anonimowy.

Niepokoi mnie fakt, że takie zmiany znów są wprowadzane w dziwny dla mnie sposób. Bez otwartych konsultacji, za pomocą nieformalnych propozycji. Odbieram sygnały, że dyrektorzy boją się przeciwstawić tym nieformalnym naciskom i będą zwalniać – mówi radna Renata Chmielewska.

List Solidarności

W piśmie Macieja Brüla, przewodniczącego NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania znajdujemy podobne stwierdzenie, które zwraca uwagę również na ograniczenia etatów pedagogów szkolnych. Jak wiadomo, po pandemii ta pomoc dla uczniów będzie bardzo potrzebna:

„(…) Jednak już od zeszłego roku obserwujemy zdecydowane kroki oszczędnościowe ze strony władz miasta. Niestety, cześć tych decyzji było podejmowanych w okresie lockdownu i w szoku związanym z wybuchem pandemii, bez solidnych konsultacji ze związkami zawodowymi. W związku z tym mamy uzasadnione obawy, że wprowadzone zmiany przyczynią się do obniżenia jakości pracy placówek, a część uczniów nie otrzyma odpowiedniej pomocy, np. z powodu ograniczenia wymiaru pracy pedagogów, psychologów, bibliotekarzy itp. (…)”

Potwierdza również obawy związane z pracownikami szkolnych kuchni:
W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o zamiarze zmian w zatrudnieniu w kuchniach i na stanowiskach intendentów. Mamy głosy od dyrektorów, że w niektórych przypadkach zachodzi obawa, że może dojść do zagrożeń ciągłości pracy kuchni.

Maciej Brül nie chciał komentować treści tego listu i wskazywał, że jest on korespondencją wewnętrzną i jest tajny.

Radni interpelują

Radna Renata Chmielewska w związku z tymi obawami przygotowuje pytania i interpelacje do prezydenta Silberta.

Ograniczenie etatów do jednej kucharki może spowodować, że w przypadku jej choroby, kuchnia szkolna nie będzie w stanie funkcjonować – zwraca uwagę Chmielewska.

Radna zapowiedziała, że zada również pytania na komisji edukacji, bo sama jest zaskoczona propozycją takich zmian. Jak wiadomo, ostanie pomysły prezydenta na regulacje w oświacie nie znajdują poparcia w wyższych instancjach. Kuratorium zablokowało plany likwidacji Szkoły Podstawowej nr 9, a wojewoda uchyla już drugą uchwałę rady miejskiej w sprawie systemu edukacji, wskazując na niezgodności z konstytucją.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki