Wielki Tydzień – Wielki Czwartek

REKLAMA

Dawnym zwyczajem Wielki Tydzień otwierała Wielka Środa. Wspominano wówczas chaos jaki powstał pomiędzy apostołami po pojmaniu Jezusa. Podczas odprawianej tego dnia ciemnej jutrzni po każdym odśpiewanym psalmie gaszono kolejne świece na ołtarzu. W kościołach panowała przejmująca ciemność.

W Wielki Czwartek (zwany też cierniowym) na znak żałoby przewiązywano kościelne dzwony, wszędzie rozbrzmiewał hałas drewnianych kołatek. Sporządzano też na tę okoliczność machiny na kołach, które potwornie trajkotały.

Tego dnia obmywano stopy starcom i ubogim, było to wspomnieniem umycia przez Jezusa nóg 12 apostołom zgromadzonym na Ostatniej Wieczerzy. Obrzęd ten był wyrazem chrześcijańskiej miłości i równości. Nakazywano obmywania stóp w całkowitej ciszy i milczeniu, tylko wówczas święta woda zachowywała swe cudowne właściwości. Uznawano, że leczy ona oczy, choroby skórne, dodaje urody niewiastom i chroni od próchnicy. Zmuszano dzieci do płukania ust święconą wodą, następnie miały chuchać w pień dębu i wypowiadać zaklęcie: dębie, dębie daj, żeby było zdrowe co w gębie.

Wielki Czwartek w jaworznickiej Kolegiacie, marzec 2016

Sami władcy dawnej Polski obmywali stopy biedakom i usługiwali żebrakom przy wieczerzy. Król Zygmunt III był pierwszym władcą, który ten obrzęd sprawował. Za Stanisława Augusta przytrafiło się tak, że obmywano stopy 12 starcom, z których każdy liczył ponad 100 lat z okładem. Najstarszy miał 125 lat. Po uroczystości posadzono ich do stołu, usługiwał im król i znakomitsze osoby. Każdy starzec otrzymał zupełny ubiór, łyżkę, nóż i srebrne grabki (ówczesny widelec) oraz serwetę, w której zawiązano dukata. Całą wieczerzę zakończyła „drama religijna”.

Wielki Czwartek w dawnych czasach zwano też Wielkanocą Umarłych. W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek rozpalano na polach ogniska, podtrzymywane przez całą noc. Wierzono, że tej nocy na ziemi pojawiają się z zaświatów dusze zmarłych, zziębnięte miały się przy owych ogniskach ogrzewać. Pozostawiano również resztki jadła, którymi dusze miały się posilać. 

Ela Bigas

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki