Za nami największe wydarzenie astronomiczne tego roku. Najdłuższemu zaćmieniu Księżyca w tym stuleciu towarzyszył wielki Mars oraz Delta Akwarydy.
W piątek 27 lipca pasjonaci astronomii zgromadzili się w kilku miejscach Jaworzna po to, by móc oglądać mało spotykane zjawiska na nieboskłonie. Osoby zebrane w Geosferze spektakl na niebie oglądały ze sporym opóźnieniem, a to za sprawą lokalizacji. Księżyc miał się wzbić po godzinie 20. naprzeciwko zachodzącego słońca, czyli na południowym - wschodzie. Nisko wschodzący Księżyc przesłaniały zatem skały. Jednym z najlepszych terenów do obserwacji nieba okazał się Zalew Sosina.
Tuż przed 21. nad akwen wzniósł się już częściowo przysłonięty "Rudzielec". Kolor Księżyca to skutek cienia rzucanego przez Ziemię i rozproszenia promieni słonecznych przez atmosferę. Około 21:25 nastąpiło całkowite zaćmienie Księżyca a niecałe 10 minut później pojawił się wizualnie większy niż dotychczas Mars. Planeta pod zasłoniętym Księżycem zachwyciła niejednego amatora astronomii. Oprócz naturalnego satelity na niebie można było zobaczyć Saturna i Jowisza, a w późniejszym czasie Neptuna. Na wschód od głównego widowiska można było obserwować "spadające gwiazdy" - to nic innego jak meteory Delta Akwarydy, które można podziwiać w lipcu i sierpniu. Najwięcej przypada na 27 i 28 lipca. Nam udało się zaobserwować dwie "spadające gwiazdy". Gdyby tak dodać przelatującą nisko nad horyzontem stację kosmiczną, to już się naprawdę robi niezłe show. Tylko jak się w tym wszystkim połapać? Bez wiedzy teoretycznej, niestety nie da rady. O godzinie 23:14 księżyc zaczął opuszczać strefę cienia rzucanego przez Ziemię i całkowite zaćmienie dobiegło końca. Niemal godzinę i pięćdziesiąt minut trwało owe przedstawienie, widziane z terenu Sosiny. To naprawdę długo. Wszystko za sprawą odległości Księżyca od naszej planety, a w tym stuleciu Księżyc był najbardziej oddalony. Następne takie zjawisko już za ponad 100 lat. Zatem zapraszamy.
Komentarze