Czy Izera może być opłacalna? Czy projekt ma szansę powodzenia? Na te pytania odpowiada prezes Toyota Central Europe, Jacek Pawlak.
Temat samochodów Izery, które mają być produkowane w Jaworznie, jest poruszany regularnie w ogólnopolskich mediach, mimo że jak na razie nie wiadomo, czy fabryka w ogóle powstanie.
Pojawiają się pytania o opłacalność całego projektu. Produkcja samochodów jest procesem niezwykle złożonym i kosztownym, szczególnie tworzenie projektu od zera - czy polski samochód elektryczny byłby w stanie na siebie zarobić?
Na to pytanie odpowiedzi udziela w rozmowie dla wp.pl Jacek Pawlak, prezes Toyota Central Europe. Pawlak sugeruje, że pojazdy Izery musiałyby sprzedawać się w ilości przynajmniej 200, a optymalnie około 300 tys. sztuk rocznie, żeby nie przynosić strat.
Sprzedaż takiej ilości samochodów elektrycznych w Polsce nie jest realistyczna, pojazdy musiałyby znaleźć nabywców na innych rynkach. Produkcja samochodu na tyle konkurencyjnego, żeby znalazł setki tysięcy nabywców rocznie, jest, jak podkreśla prezes Toyota Central Europe, bardzo trudne.
- Myślę, że to ogromne wyzwanie, i chyba mission impossible - podsumowuje projekt Pawlak.
Komentarze