Muzeum Miasta Jaworzna zaprosiło podczas Dni Jaworzna na trzy ciekawe wydarzenia. Jak napisano w zapowiedzi wydarzeń „Historia najlepiej smakuje wtedy, gdy można jej doświadczyć”. Wraz z muzealnikami można było odkrywać nasze miasto - na rowerze, podczas gry miejskiej i w muzealnych salach.
Wszystkie te atrakcje miały „zachęcić do aktywnego poznawania lokalnego dziedzictwa”.
W Rowerowy Piątek - 19 czerwca wyruszono na wspólną przejażdżkę ulicami Jaworzna z grupą Niepokonani Jaworzno. Kustosz MMJ Adrian Rams podczas postojów opowiadał o historii miejsc, które na co dzień są pomijane, a przecież niosą ze sobą pasjonujące miejskie historie.
Gra Miejska to dwa kolejne dni - 20–21 czerwca. Poświęcono ją Powstaniu krakowskiemu 1846. Gra wiodła do miejsc, które w naszym mieście łączą się z tym historycznym wydarzeniem. Były to więc zagadki i historyczne tropy. Wędrowano więc od Rynku. Swoją rolę w zabawie odegrał też kasztanowiec przy kolegiacie św. Wojciech i św. Katarzyny. Należało rozwiązać kryptogram, aby zdobyć kolejny cel. Dalej gra wiodła do ul. Mickiewicza, stamtąd pod pomnik św. Barbary przy ul. Krasickiego. Rozkazy umieszczono też w Parku Miejskim. Teraz już tylko pozostało uzupełnić kartę gry i wrzucić ją do urny. Nagrody wylosowano 22 czerwca o godz. 14.00.

Janek, tato Piotr, Hania, Kuba, mama Marta
- To gra powstańcza – mówi Hania. - Fajnie znać swoją historię.
- Ponieważ ja sama nie za bardzo znam się na historii – dodaje mama - więc bardzo mi zależy na tym, żeby dzieci wiedziałem jak najwięcej, żeby były bardziej wdrożone w tą historię od początku, od małego.
Jak się okazało najtrudniejszym zadaniem w grze dla tej sympatycznej rodziny było odnalezienie pewnego niedziałającego zegara.
Gra okazała się prawdziwym przebojem dla poszukiwaczy przygód i fascynatów miejską historią.
W niedzielę można było zwiedzać Muzeum z kustoszem. Oprowadzano po wystawach stałych.
Przewodnicy, jak zapowiedziano, pokazywali „eksponaty z zupełnie innej perspektywy”, opowiadali też historie, których nie odnajdzie się na muzealnych tablicach.
Pan Piotr i pani Agata
- Chciałam sobie przypomnieć eksponaty – mówi pani Agata. - Znam muzeum w Jaworznie, ale już dawno nie byłam, chciałam zobaczyć, co ciekawego jest w tej chwili w muzeum.
Panie Basie chciały zwiedzić muzeum, ponieważ ciekawi je historia naszego miasta.
Pani Sylwia zabrała do muzeum syna Gabrysia.
- Uwielbiam chodzić po muzeach i zwiedzać również i lokalne muzea – mówi pani Sylwia. - Zwiedzamy Warszawę, Kraków, Gdańsk, Opole, a czasami nie zwiedzamy tego, co mamy pod samym nosem. Jestem mieszkanką Jaworzna, mieszkam tu od urodzenia i właściwie tej historii nie znam do końca.

Pani Kalina, Maja i pan Witold mówią, że interesują się historią Jaworzna. - Kilkanaście lat temu mieliśmy okazję też zwiedzać muzeum i chcemy zobaczyć przy okazji, jakie nastąpiły zmiany, co nowego oferuje muzeum.
Władysław z Ukrainy nigdy nie był w jaworznickim muzeum. - Chciałem zobaczyć, jaka jest historia Jaworzna. Z chęcią chcę dowiedzieć się, co było wcześniej – mówi.
Były to bardzo interesujące trzy dni historycznych przygód. Pewnie niejeden ich uczestnik powróci do muzeum dla dalszych poszukiwań. eb
--
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze