Nie unika trudnych tematów, zadaje niewygodne pytania i otwarcie mówi o problemach, które jej zdaniem wciąż nie zostały rozwiązane. Barbara Ziętek, radna Rady Miejskiej w Jaworznie, w wywiadzie dla portalu jaw.pl opowiedział o bezpieczeństwie na osiedlu Stałym i problemach mieszkańców, wiatach śmietnikowych, przyszłości szkół oraz niespełnionych obietnicach dotyczących Parku Lotników.
W rozmowie radna odniosła się do najczęstszych zgłoszeniach mieszkańców swojej dzielnicy, interwencjach służb oraz inwestycjach, na które mieszkańcy czekają od lat. Odniosła się również do spadającej liczby uczniów i swojej aktywności podczas sesji Rady Miejskiej.
Do radnej regularnie trafiają zgłoszenia dotyczące porządku, oświetlenia, chodników, dróg i miejsc parkingowych.
Problemów na osiedlu Stałym jest codziennie sporo. Najczęściej są to sprawy dotyczące bezpieczeństwa. Dostaję informacje o zakłóceniach ciszy i porządku, lampach, które nie świecą, czy potrzebie doświetlenia przejść dla pieszych, szczególnie tam, gdzie przechodzą dzieci. Są też sprawy związane z chodnikami, drogami, znakami czy lustrami poprawiającymi bezpieczeństwo wyjazdu. Mamy również duży problem z parkingami. Wystarczy wjechać w ulicę Armii Krajowej, żeby zobaczyć, że praktycznie wszystkie trawniki zamieniły się w parkingi – mówi Barbara Ziętek.
Reklama

Mieszkańcy proszą również o nowe ławki, kosze na śmieci, wiaty przystankowe oraz pielęgnację zieleni. Część spraw udaje się załatwić szybko, ale na niektóre rozwiązania trzeba czekać latami.
Jednym z częściej poruszanych tematów są również osoby pijące alkohol w pobliżu sklepów i pawilonów handlowych.
Nasze osiedle jest specyficzne, ponieważ na małym odcinku w centrum znajduje się dużo sklepów z alkoholem. Codziennie widać osoby siedzące z puszką piwa przy Biedronce, sklepach alkoholowych czy wzdłuż pawilonu. Z mieszkańcami ulicy Morcinka praktycznie kilka razy w tygodniu zgłaszaliśmy policji i straży miejskiej osoby spożywające alkohol przy sklepie Tadeusz. Od momentu jego zamknięcia nie mam już takich zgłoszeń. Mam nadzieję, że lokal zostanie wynajęty pod inną działalność i problem nie powróci – podkreśla radna.
Reklama
Zdaniem Barbary Ziętek problem jest szczególnie widoczny w centrum osiedla Stałego, gdzie na niewielkim obszarze działa wiele punktów sprzedających alkohol.
Radna wielokrotnie poruszała temat wiat śmietnikowych, które nie tylko są przepełnione, ale również wykorzystywane jako schronienie dla osób bezdomnych. Najwięcej skarg dotyczy dużych wiat przy ulicach Kamińskiego, Kalinowej i Starowiejskiej. Radna wskazuje, że mniejsze, zamykane obiekty są znacznie łatwiejsze do utrzymania.
Na Kalinowej mamy non stop materace i ubrania, a w wiatach śpią osoby bezdomne. Materace są usuwane, a następnego dnia znów się pojawiają. Największy problem jest chyba na Kamińskiego. Kilka osób urządziło tam sobie miejsce z krzesłami, stolikiem i radiem. Są głośni, spożywają alkohol, jest brudno, a mieszkańcy zgłaszają, że załatwiają tam potrzeby fizjologiczne. Najgłośniej jest wieczorem i mieszkańcy bloków naprzeciwko nie są w stanie otworzyć okien. Patrol przyjeżdża, rozmawia z tymi osobami i odjeżdża, ale problem pozostaje – relacjonuje Barbara Ziętek.
Reklama
Według radnej samo wysyłanie patroli nie wystarcza.
Wymaga to ogromnej współpracy miasta, służb i właścicieli czy zarządców tych kontenerów. Wymaga to też współpracy mieszkańców, tych osób, które korzystają z tych wiat - dodaje.
Co z modernizacją Parku Lotników, która była zapowiadana już wielokrotnie. Jak mówi radna, kolejne deklaracje nie przekonują jednak mieszkańców.
Jak wspominamy z mieszkańcami o parku, to wszyscy się śmieją, ze smutkiem w oczach. Bo już tyle razy było obiecane w czasie kampanii, że zostanie zmodernizowany, a tyle razy mieszkańcy zostali zawiedzeni, że teraz wywołuje to uśmiech. To miejsce ma ogromny potencjał. Można zrobić tam plac zabaw, amfiteatr i przestrzeń, w której ludzie będą się spotykać. Najpierw były obietnice. Później było 500 tysięcy, chyba w 2024 roku. W 2025 roku pojawiło się 5 milionów na modernizację oraz pomysł zaciągnięcia pożyczki z KPO. Ja wtedy już mówiłam, oczywiście jako radna wyraziłam zgodę na zaciągnięcie tej pożyczki, ponieważ mieszkańcom zależy na tym parku. Zadałam tylko pytanie, dlaczego tak późno złożono wniosek o tę pożyczkę, ponieważ liczyła się kolejność zgłoszeń. Pieniądze te ostatecznie nie zostały przydzielone. 5 milionów zostało przeznaczone na coś innego, także nie ma teraz żadnych pieniędzy na park. Prezydent bardzo się denerwuje, jak wspominam słowa „Park im. Lotników Polskich na Osiedlu Stałym”. Ale mam nadzieję, że może kiedyś, może przyszły prezydent zrealizuje ten pomysł i mieszkańcy będą mieli gdzie spacerować. – mówi radna.
Reklama
Z Barbarą Ziętek rozmawialiśmy również o oświacie i demografii, która mocno na nią wpływa. Spadek liczby dzieci będzie coraz mocniej odczuwalny w jaworznickich szkołach. Radna uważa jednak, że na obecnym etapie nie należy mówić o likwidacji placówek.
Myślę, że mieszkańcy nie mają się na razie czego obawiać, ponieważ żeby doszło do likwidacji szkoły, muszą być przeprowadzone szerokie analizy demograficzne, finansowe i społeczne. Już nie wspomnę tutaj o rozmowach i konsultacjach z mieszkańcami. Ja ten pomysł na razie w ogóle odrzucam. W zeszłym roku było nas o tysiąc osób mniej, urodziło się o 63 dzieci mniej, więc dane są, jakie są. Ale może spójrzmy na to inaczej. Zawsze narzekaliśmy na przeładowane klasy, przeładowane szkoły i dwuzmianowość. Może jest to szansa, póki tych dzieci nie ma aż tak mało, na podniesienie poziomu edukacji w naszych szkołach. Każdy chciałby, żeby szkoła podstawowa była w rejonie jego dzielnicy. Pamiętajmy, że zamiast zrobić jedną klasę 30-osobową, może warto zrobić dwie klasy 15-osobowe. Proszę pomyśleć, jakie jest bezpieczeństwo dzieci w takiej klasie, większa indywidualizacja nauczania, większy komfort pracy dla nauczyciela i większe bezpieczeństwo.
Reklama

W szkołach jest coraz więcej dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, co również wpływa na indywidualizacje kształcenia.
Radna proponuje także szersze wykorzystanie budynków szkolnych po lekcjach. Mogłyby odbywać się w nich zajęcia dodatkowe, sportowe oraz spotkania lokalnej społeczności.
Barbara Ziętek to jedna z radnych, która nie boi się zabrać głos w często kontrowersyjnych czy trudnych tematach. Skąd wynika ta postawa? Radna przekonuję, że jej aktywność podczas sesji wynika z programu wyborczego i deklaracji składanych mieszkańcom.
Jeżeli mówiłam, że dążę do tego, żeby było zrealizowane to, to i to, a widzę, że coś idzie w złą stronę, to zadaję niewygodne pytania. Podczas ostatniej sesji materiał, który dostałam do analizy, czyli raport o stanie gminy, miał kilkadziesiąt stron. Ja nikogo nie zaatakowałam personalnie. Przedstawiłam tylko suche, merytoryczne fakty, które zostały tam zawarte. Czyli spadek populacji, mniejszą liczbę przedsiębiorców, mniejszą liczbę urodzeń, nierozwiązany problem zakładów chemicznych Organika Azot. Według statystyk codziennie z naszego miasta wywożona jest do Chorzowa jedna osoba nietrzeźwa. Przedstawiłam więc to, czego nie było w raporcie. W raporcie były przedstawione dobre strony, ale nasze miasto ma też problemy, które są nierozwiązane, i staram się o nich mówić wprost.
Podczas sesji dochodziło także do słownych spięć między radną a prezydentem Jaworzna. Jak na ostre te słowa reaguje radna?
Do słów o „wypracowanku”, które sobie przygotowuję, już się przyzwyczaiłam. Jeżeli materiał ma kilkadziesiąt stron i nie chce się stracić wątku podczas wypowiedzi, a z sali padają różne uwagi, to ja wolę się przygotować. Ja to odbieram [te słowa - przyp. red.] jako słabość. Myślę, że ludzie słabi, którzy nie wiedzą już, co powiedzieć, atakują. Takie słowa mnie nie zniechęcają. Absolutnie nie. Pobudzają, a czasami nawet wywołują uśmiech na twarzy – przyznaje Barbara Ziętek.
Duży odzew wywołała również odpowiedź prezydenta dotycząca wiat śmietnikowych. Radna opublikowała w mediach społecznościowych fragment, w którym usłyszała, że może zbudować sobie własny zsyp.
Odzew był bardzo duży pod postem, który umieściłam na Facebooku. Chyba jeszcze nigdy nie miałam tylu komentarzy. Chodzi o post dotyczący tego, że mam sobie zbudować własny zsyp. Opublikowałam jego wypowiedź na ten temat i rzeczywiście komentarzy było bardzo dużo. Niektóre były niecenzuralne. Zwracam się więc do mieszkańców: jeżeli coś komentujemy, róbmy to kulturalnie. Swoje zdanie można wyrazić również w sposób kulturalny. Ogólnie były to komentarze krytyczne wobec pana prezydenta. Dostałam też wiele prywatnych wiadomości od mieszkańców, którzy wyrażali swoje poparcie
Wśród najważniejszych potrzeb Jaworzna radna wymienia poprawę bezpieczeństwa, większą liczbę patroli pieszych, remonty dróg i chodników oraz lepiej wyposażone place zabaw.
Bardzo chciałabym, żeby było więcej patroli pieszych w naszym mieście, żeby policjantów było więcej. Patrol pieszy, który idzie chodnikiem czy nawet porozmawia z mieszkańcami, to jest zupełnie coś innego niż patrol, który tylko przejedzie radiowozem. Na pewno problemem są place zabaw. Mieszkańcy chcieliby mieć place zabaw jak najbliżej miejsc zamieszkania. Wiadomo, że nie zawsze jest to realne. Fajnie byłoby, gdyby w dzielnicy było ich kilka. Żeby były to place zabaw z prawdziwego zdarzenia, pilnowane, zamykane i żeby mieszkańcy o nie dbali. Żeby to były naprawdę takie place zabaw, jakie widujemy w naszym kraju. No i Park Lotników na osiedlu Stałym, mam nadzieję. Myślę też, że niektórzy mieszkańcy bardzo długo czekają na remont dróg i chodników. Mam nadzieję, że powoli się ich doczekają.
Radna przyznaje jednak, że nie wszystkie te zadania uda się zrealizować w obecnej kadencji. Jej zdaniem wiele zależy od kondycji budżetu miasta, nowych inwestycji oraz wpływów z podatków od przedsiębiorstw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Radna jestem za 15 - osobowymi klasami a nawet 10 - osobowymi. Tylko proszę mi odpowiedzieć na następujące pytania: - jaka partia odpowiada dzisiaj za edukację szkolną - ile miasto dopłaca do oświaty w Jaworznie - no powiedzmy za 2026 rok - czy uważa Pani że należy utrzymywać szkołę do której uczęszcza 120 dzieci (8 klas po 15 dzieci) i czy jest to ekonomicznie uzasadnione przy "łupaniu" w dniu dzisiejszym samorządów przez obecną władzę. Pani wypowiedź - mimo, że jest Pani nauczycielem jest po prostu zabiegiem pijarowskim dobrze Pani wie, że w związku z ogromnym przyszłościowym deficytem demograficznym łączenie szkół będzie niezbędne biorąc pod uwagę nie dofinasowanie oświaty w dniu dzisiejszym.
Pani Radna jestem za 15 - osobowymi klasami a nawet 10 - osobowymi. Tylko proszę mi odpowiedzieć na następujące pytania: - jaka partia odpowiada dzisiaj za edukację szkolną - ile miasto dopłaca do oświaty w Jaworznie - no powiedzmy za 2026 rok - czy uważa Pani że należy utrzymywać szkołę do której uczęszcza 120 dzieci (8 klas po 15 dzieci) i czy jest to ekonomicznie uzasadnione przy "łupaniu" w dniu dzisiejszym samorządów przez obecną władzę. Pani wypowiedź - mimo, że jest Pani nauczycielem jest po prostu zabiegiem pijarowskim dobrze Pani wie, że w związku z ogromnym przyszłościowym deficytem demograficznym łączenie szkół będzie niezbędne biorąc pod uwagę nie dofinasowanie oświaty w dniu dzisiejszym.