Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został wezwany do 5-letniego chłopca w Jaworznie. Służby zawiadomiła matka, która przebywała z synem w domu przy ulicy Sucharskiego w dzielnicy Łubowiec. Mieszkanka Jaworzna najpierw zgłosiła służbom, że chłopiec najprawdopodobniej się zadławił. Z czasem przekazał, że jest to jednak napad padaczki.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Jaworznie zgłoszenie wpłynęło w piątek, 1 sierpnia o godzinie 7:20. Na miejsce natychmiast udało się pogotowie ratunkowe, które udzieliło chłopcu niezbędnej pierwszej pomocy, a chwile później dotarł patrol policji.

W działania zaangażowały się również dwa zastępy straży pożarnej z Jaworzna – łącznie 9 strażaków – którzy wraz z policjantami zabezpieczyli miejsce lądowania śmigłowca. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wylądowało na pobliskim boisku.

Stan dziecka nie wymagał jednak transportu lotniczego. 5-latek po ataku padaczki został przewieziony karetką do szpitala.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dronem nie prościej ale akcja helikopter samolot no łyżwy były ? Ale poyebane miasto i tak powinno pozostać jeszcze tylko brata Krzysia zatrudnić na komendzie i bedzie git Szczyrkowski
A na uj LPR tam przyleciał jak karetka normalna była? I jeszcze strażacy? hahaha Ciekawe kto pokryje koszty tej akcji?
Niech Bóg ma cię w opiece i żebyś nie musiał przeżywać to co przeżyła ta matka ratującą swoje dziecko albo sam potrzebował pomocy. Zastanów się dwa razy zanim dasz jakiś komentarz.
Do półgówków nade mną, gdy zajdzie taka potrzeba, proponuję wysłać pieszy zespół ratowników żeby oszczędzić fundusze na ratowanie bardziej rozwiniętych jednostek.
Proponuję wysłać 2 ambulanse 10 zastępów straży pożarnej i kilka radiowozów. I oczywiście LPR. I jeszcze może moto ambulans i kliku lekarzy z POZ. :)
Iredaktorów z jaw.pl, żeby to wszystko nagrali i umieścili w portalu. :)
Rozumiem, że według was najpierw do potrzebującego powinno wysłać się pielęgniarkę, najlepiej komunikacją miejską. Ona na miejscu powinna zrobić wywiad czy potrzebujący w ogóle potrzebuje pomocy, a jeżeli w ogóle jeszcze żyje to wtedy dopiero zastanowić się jaki rodzaj pomocy do niego wysłać. "Łowcy skór" to o was?
Jak był tam ambulans to po co jeszcze LPR + straż + policja? W ambulansie były jakieś niedojdy?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A jeszcze dodam, że jakby ten helikopter przy lądowaniu zrobił komuś krzywdę lub wyrządził szkodę na mieniu to byś pytał "gdzie była policja i straż żeby zabezpieczyć miejsce lądowania dla helikoptera?!".
Bardzo ciekawe, że do ataku padaczki trzeba wezwać LPR. :) Ciekawe czy do wszystkich takich przypadków stosuje się taka procedurę? Może do sraczki też będzie się wzywało LPR bo może się człowiek odwodnić a to groźne dla zdrowia?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
No właśnie o to chodzi, że do ataku sraczki nikt nie zadysponuje LPR, ale prawdopodobnie nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Polecam poczytać do czego mogą prowadzić najgroźniejsze ataki padaczki, a potem się zastanowić czy jest to problem porównywalny ze sraczką i czy taka osoba ma czas na "aaa, pomyślimy później czy go trzeba będzie szybko transportować na drugi koniec województwa, przecież padaczka to jak sraczka to pewnie nie będzie takiej potrzeby" . Obyś nigdy nie musiał się przekonać na własnej skórze. Odmeldowuję się z tej dyskusji i żegnam.
Hahaha jaka akcja. Jeszcze wojsko i straz graniczna trzeba bylo wezwac.
Czy na miejscu był Detektyw R ?
boli was biedaki pracujące za najniższą krajową, że ktoś miał zapewnioną pomoc? oby do was nie wezwano żadnej pomocy w razie potrzeby :)