Że dzik jest dziki wiedzą wszyscy, ale czy dzik jest zły? Kiedyś dzika zwierzyna na widok człowieka uciekała, teraz oswoiła się ludźmi i podchodzi coraz bliżej ich domów.
Tym razem dziki przesadziły, zaczęły dewastować teren spółdzielni. Na to pozwolić nie można, chodź temat na Podłężu nie jest nowy to tym razem trzeba go załatwić.
Spółdzielnia w trosce o bezpieczeństwo swoich spółdzielców musi zareagować. No i kto zapłaci za zniszczenia, przecież taki trawnik też kosztuje.
Ostatnie wybryki dzików przelały czarę goryczy. Pomiędzy blokami przy ulicy Wilczej, a blokami przy alei Piłsudskiego, dzika zwierzyna skopała prawie 200 metrów kwadratowych trawnika. Tuż obok samochodów i przydomowych ogródków.
Czy dzik jest zły czy spokojny, strach zagląda w oczy spacerowiczom.
Działające na tym terenie Koło Łowieckie „Słonka” zna problem doskonale. Pogłowie dzików wzrosło w całej Polsce, znane są takie przypadki nie tylko z Jaworzna.
Rozwiązań jest kilka.
Pierwszy sposób po dobroci, czyli dokarmianie zwierzyny, po to aby ta w poszukiwaniu pożywienia nie wybierała się w zamieszkałe tereny. Tam często buszuje po śmietnikach, wyjada odpadki, lub tak jak ostatnio ryje ziemie w poszukiwaniu „pysznych” korzeni.
Koło łowieckie kupowało marchewkę i kukurydzę, którą wysypywano w lesie. Niestety pieniądze na ten cel się skończyły, kukurydza drożeje, a dziki są głodne. Trwają ustalenia, które mają zaowocować zakupem dodatkowych porcji kukurydzy na ten rok.
Drugi sposób mniej przyjazny dla dzików to odstrzał. W planach na ten rok zapisano do odstrzału 100% więcej osobników niż rok wcześniej. Myśliwi ustawili ten pułap na poziomie 65 sztuk. Do tej pory zastrzelono ich około 20 sztuk.
Trzeci sposób walki z dzikami to zbiorowe polowanie. Zorganizowana grupa naganiaczy i myśliwych przeczesuje cały teren i eliminuje hurtowo populacje dzików. Jest to możliwe dopiero od października, ponieważ wcześniej małe dziki, które są pod opieką lochy, są chronione. To jest właśnie plan koła łowieckiego na najbliższy okres. Eliminacja około 40 sztuk powinna okresowo zaradzić problemowi dzików na Podłężu.
Póki co myśliwi uspakajają, nie należy bać się dzików. Jeśli sam widok człowieka nie odstraszy zwierzęcia to krzyk, lub tupniecie powinno je skutecznie przegonić.
Jest jeden wyjątek. Należy uważać w przypadku kiedy widzimy lochę z małymi dzikami. Ta sytuacja może być niebezpieczna. Gdy matce może się wydać, że jej potomstwo jest w niebezpieczeństwie, wtedy może zaatakować.
Władze koła łowieckiego zapewniają, że zależy im na rozwiązaniu tego problemu i ich działania w najbliższym czasie przyniosą oczekiwany efekt.
Przewodniczący rady osiedla Maciej Bochenek znajdując odrobinę humoru w całej sytuacji zapisuje się jako pierwszy na konsumpcje pierwszego odstrzelonego dzikiego zwierza.
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/2e/20.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/2e/20.jpg" /]
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!