Nie każda rodzina wyjeżdża w ferie. Praca, koszty, choroba albo po prostu brak śniegu sprawiają, że dwa tygodnie wolnego dzieci spędzają w domu. Pierwszego dnia jest radość, trzeciego pada pierwsze "nudzę się", a pod koniec tygodnia tablet staje się głównym towarzyszem. Da się to zmienić bez wielkich wydatków, jeśli przygotować się kilka dni wcześniej.
Ferie to odpoczynek od szkoły, więc nie ma sensu rozpisywać każdej godziny. Dobrze jednak, żeby dzień miał stały szkielet. Późniejsze śniadanie, coś na zewnątrz przed obiadem, popołudnie na własne projekty, wieczór dla rodziny. Dzieci w wieku 8-10 lat lubią wiedzieć, czego się spodziewać, nawet jeśli twierdzą inaczej.
Nawet przy szarej pogodzie godzina na zewnątrz robi ogromną różnicę. Sanki, jeśli spadnie śnieg, a jeśli nie, to rower, hulajnoga, gra w podchody w parku albo karmienie ptaków. Po powrocie dziecko jest spokojniejsze i chętniej siada do czegoś, co wymaga skupienia.
W dni, gdy wyjście naprawdę nie wchodzi w grę, pomaga domowy tor przeszkód z poduszek albo taniec do ulubionej muzyki. Brzmi banalnie, ale działa.
Świetnym pomysłem jest jeden duży projekt, który dziecko realizuje przez dwa tygodnie. Może to być model do sklejenia, duże puzzle, własny komiks, zestaw naukowy z kilkoma eksperymentami albo budowa miasta z klocków. Codziennie kawałek, a na koniec ferii coś, czym można się pochwalić.
Wybierając taki zestaw, dobrze jest kierować się wiekiem i zainteresowaniami, a nie tylko opakowaniem. Rodzice dziewięciolatków mogą zajrzeć na przykład do sklepu bebetu.pl, gdzie w osobnej kategorii zebrano zabawki właśnie dla tego wieku. Są tam między innymi gry logiczne, zestawy konstrukcyjne i kreatywne, które dobrze sprawdzają się jako ferie w pudełku.
Ferie to dobry moment, żeby wprowadzić rodzinny wieczór gier. Raz czy dwa razy w tygodniu, o stałej porze, z herbatą i czymś do przegryzienia. Dziewięciolatek może sam wybierać grę albo prowadzić ranking zwycięstw na kartce przyklejonej do lodówki.
Dzieci w tym wieku uwielbiają dni z motywem przewodnim. Dzień kosmosu, w którym oglądacie gwiazdy przez okno, robicie rakietę z kartonu i czytacie o planetach. Dzień pizzerii, kiedy dziecko samo przygotowuje ciasto i menu dla rodziny. Dzień detektywa z zagadkami ukrytymi w mieszkaniu. Przygotowanie zajmuje rodzicom kilkanaście minut wieczorem, a dziecko ma o czym opowiadać kolegom po powrocie do szkoły.
Pomysły na takie dni dziecko może zgłaszać samo. Zapisane na kartkach i wrzucone do słoika dają co tydzień małą niespodziankę.
Nie trzeba udawać, że w ferie ekranów nie będzie. Lepiej ustalić z dzieckiem, ile czasu dziennie może z nich korzystać i kiedy. Film obejrzany razem w sobotni wieczór to też wspólny czas, tylko inaczej spędzony.
Po dwóch tygodniach dobrze zaplanowanych ferii dziecko wraca do szkoły wypoczęte, a rodzice z poczuciem, że te dni w domu nie poszły na marne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze