Reklama

Jaworzno mało znane – Przyjaźń

W obrębie jaworznickiego Placu św. Jana znajdują się dwa dość charakterystyczne budynki. Zarówno one same, jak i przede wszystkim ich elewacja zewnętrzna jest optycznie utrzymana w tym samym stylu. Problem wszak polega na tym, że jeden z nich jest parterowy, drugi natomiast to okazały, dwupiętrowy gmach. Z pozoru więc budynki te nic wspólnego ze sobą nie mają.

W rzeczywistości budynki te posadowione są przy ulicy św. Wojciecha, nie da się jednak ukryć, że wizualnie wydają się stanowić integralną część wspomnianego placu, zdecydowanie nad nim górując. Sam plac zresztą pod względem architektonicznym jest niezbyt spójny i zwarty. Jego zabudowa jest niejednolita, w kilku miejscach porozrywana, samo zaś nachylenie placu potęguje ów brak spójności.

Wracając jednak do wspomnianych budynków. Pomimo różnic można odnieść nieodparte wrażenie, że mają one wspólnego właściciela i łączy je całkiem sporo. I w rzeczy samej jest w tym sporo prawdy. Obydwa bowiem stanowiły kiedyś siedzibę i własność jaworznickiej „Przyjaźni”, stowarzyszenia o charakterze narodowym i katolickim. Organizacja ta krystalizowała się na przełomie XIX i XX wieku, a jej zasadniczym celem była obrona praw pracowniczych, społecznych i narodowych robotników Zagłębia Jaworznickiego. Na terenie Jaworzna głównym właścicielem jaworznickiego przemysłu był zagraniczny kapitał, który dbał bardziej o interesy spółek niż dobro pracowników, traktowanych nierzadko w sposób nieludzki. Głównym więc celem stowarzyszenia była ochrona praw pracowniczych przed wyzyskiem. Pamiętać jednak trzeba, że na terenie Jaworzna ścierały się ze sobą siły chrześcijańsko-narodowe z tymi zdecydowanie socjalistycznymi. Te drugie zdominowały np. teren Zagłębia, tuż za Biała Przemszą, stąd też nieprzypadkowa nazwa „Czerwonego Zagłębia”. W Jaworznie sprawa wyglądała inaczej. Widoczna była tutaj bowiem wyraźna rywalizacja jednych i drugich o wpływy wśród robotników. „Przyjaźń” nie zmierzała wszak jedynie do polepszenia bytu materialnego i społecznego, ale i dobrostan o zabarwieniu narodowym, wyznaniowym i moralnym.

Reklama

Wobec powyższego okazało się, że „Przyjaźń” jest organizacją prężnie działającą. Pomimo faktu, że w przeciwieństwie do jaworznickiego „Gwarectwa”, mogącego korzystać z funduszy zakładowych, „Przyjaźń” utrzymywała się głównie ze składek swych członków, radziła sobie świetnie. W tym też czasie jednym z najważniejszych wyzwań tejże organizacji było znalezienie własnego lokum. I tak też w roku 1901 wybudowano od podstaw siedzibę organizacji na działce o powierzchni 269 metrów kwadratowych. Budynek wzniesiono głównie ze składek członkowskich i zaciągniętej pożyczki. Nieoceniony wkład w znalezienie funduszy na inwestycję miał wnieść sekretarz stowarzyszenia Jan Feliks Bytomski. I to właśnie wspomniany tutaj, nowo wybudowany gmach stał się pierwszą siedzibą organizacji. I to właśnie ten jeden z dwóch budynków, znajdujących się przy ulicy św. Wojciecha. W tym wszak przypadku chodzi o budynek niższy, jak wspomniano, parterowy. Ale co z nim ma wspólnego ten wyższy, dominujący nad okolicą?

Reklama

Budynek wybudowany w roku 1901 jak najbardziej spełniał swoje funkcje. Na różnego rodzaju zebraniach, obradach, odczytach czy wydarzeniach kulturalnych potrafił pomieścić prawdziwe tłumy. Z czasem okazał się jednak niewystarczający.

Dlatego też w roku 1913 wzniesiono nową siedzibę. Znajdowała się ona na tej samej działce co obiekt parterowy, będąc do niego poniekąd „przyklejonym”. Możliwość wzniesienia tak imponującego gmachu świadczyła zarówno o prężnej działalności organizacji, ale także o tym, że jej kondycja finansowa była co najmniej stabilna. Dlatego inwestycję tą udało się zrealizować. A szczegóły prezentowały się doprawdy zacnie: 520 metrów kwadratowych, budynek z parterem i dwoma piętrami, obiekt murowany o narożnym charakterze, na kamiennym, masywnym fundamencie, a całość stanowiąca okazałą bryłę z podciągniętą kanalizacją. Był to więc obiekt, który w tamtym czasie musiał robić spore wrażenie.

Reklama

Od tego więc momentu jaworznicka „Przyjaźń” dysponowała dwoma budynkami, nie mając wszak problemu z ich zagospodarowaniem. Przez następne dekady obiekty były własnością stowarzyszenia, aż do jego delegalizacji w latach pięćdziesiątych XX wieku. Po reaktywacji „Przyjaźni” obiekty ponownie są w jej rękach. Pomimo więc istotnych różnic w gabarytach budynków, nie tylko elewacja zewnętrzna ukazuje nam powiązania pomiędzy tym niższym i wyższym. Mówi o tym także burzliwa historia tego miejsca i ludzie, którzy tworzyli ją kiedyś i czynią to nadal. Same zaś budynki są niewątpliwie jedną z wizytówek urbanistycznych Jaworzna oraz czasów, w których powstawały.

Reklama

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/10/2026 15:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości