Jaworzno składa się obecnie z kilkunastu dzielnic. Były one niegdyś odrębnymi wsiami, osadami, przysiółkami, a nawet miastami. Rozchodzą się one gwiaździście od szeroko rozumianego śródmieścia, oddzielone są natomiast najczęściej pasami zieleni; lasami, łąkami, polami uprawnymi, nieużytkami. Powszechnie przyjmuje się podział na coś, co można zdefiniować jako ośrodki dzielnicowe. Należą do nich: Bory, Byczyna, Cezarówka, Ciężkowice, Dąbrowa Narodowa, Długoszyn, Dobra, Góra Piasku, Jeleń, Jeziorki, Koźmin, Niedzieliska, Pieczyska, Siłownia, Stara Huta, Szczakowa, Śródmieście, Wilkoszyn i Wysoki Brzeg. W obrębie miasta wyróżnia się także szereg osiedli mieszkaniowych, powstających w większości przypadków w drugiej połowie XX wieku. Zalicza się do nich Osiedle Cegielniana, Chropaczówka, Gagarina, Gigant, Osiedle Tadeusza Kościuszki, Warpie, Leopold (dawne Chrusty), Łubowiec, Pańska Góra, Pechnik, Podłęże, Podwale, Osiedle Skałka, Pszczelnik, Osiedle Stałe, a także nieistniejące już Osiedle Awaryjne.
Jak widać z powyższego podziału jest on absolutnie umowny, nastręcza zresztą sporo problemów, zarówno w kontekście historycznym, jak i geograficznym. Część obecnych dzielnic bowiem może poszczycić się średniowieczną metryką, niektóre powstawały później, w XVII wieku czy w stuleciu XIX. Istnieje w nich duże poczucie odrębności historycznej, które można by określić nawet mianem swego rodzaju partykularyzmów. Dwie z obecnych dzielnic były w przeszłości także odrębnymi miastami, które także posiadały wówczas swe dzielnice. Dlatego też dzisiaj nastręcza to trochę kłopotów; pytanie bowiem brzmi: Które jednostki można uznać za pełnoprawne dzielnice, a które nie? Odpowiedź na to pytanie jest wszak bardzo trudna. Posłużyć się tutaj można chociażby przykładem Szczakowej, która jako miasto składała się z dzielnic właśnie, szczególnie wówczas gdy była gminą zbiorową. Była to np. Góra Piasku, która dawniej stanowiła rdzeń Szczakowej jako takiej i przez jakiś czas była określana mianem Szczakowej Wsi. Były to także Ciężkowice czy Długoszyn, którym odrębności odmówić nie sposób, są to chociażby Pieczyska czy Dobra, które dzisiaj traktuje się jako odrębne dzielnice Jaworzna, a które kiedyś przecież wchodziły w skład Szczakowej właśnie. Niejednokrotnie też na obszarze starych dzielnic miasta funkcjonują także nowe osiedla mieszkaniowe, które traktowane są de facto jako odrębne dzielnice (osiedla), choć ich metryka jest stosunkowo młoda. Nie da się więc w sposób jednoznaczny dokonać klasyfikacji w tym właśnie kontekście, podział naszego miasta bowiem musi być rozpatrywany bowiem zawsze w kontekście historycznym, geograficznym, czy demograficznym. Nie sposób bez tego stawiać znak równości pomiędzy wszystkimi dzielnicami, fałszowałoby to bowiem znacznie historyczny i społeczny kontekst zagadnienia.
Wypada zresztą zadać sobie pytanie: czy ma to dla nas jakiekolwiek znaczenie? Z jednej strony tak, choćby przez wspomniane partykularyzmy i poczucie lokalnych więzi, które w znacznym stopniu utrudniają szeroko rozumianą unifikację miasta. Ale z drugiej strony nie. Bo chociaż Jaworzno jest jedną z największych gmin w województwie i jedną z większych w Polsce, to jednak zachowuje charakter miasta unitarnego, czyli jednolitego. Podział na dzielnice bowiem jest wyłącznie umowny, tak jak ich granice. Części miasta nie posiadają żadnej odrębności pod względem samorządowym. Jaworzno stanowi jedną gminę, a właściwie jedno (jednolite) miasto na prawach powiatu. Stan ten wynika z funkcjonującego w Polsce samorządu terytorialnego (gminnego), który został przywrócony w 1990 r. 1 stycznia 1999 wprowadzono trójstopniowy podział terytorialny i trzy szczeble samorządu: gminny, powiatowy i wojewódzki.
Dla nas, Jaworznian stan taki wydaje się dość oczywisty. Jednak dla osób spoza Jaworzna, nawet tych, którzy mieszkają u nas dłuższy czas, nie zawsze jest to takie oczywiste. Wydaje się to swego rodzaju dziwactwem. Niedawno bowiem pewna moja znajoma, niebędąca Polką ani Jaworznianką, acz mieszkającą w naszym mieście od dłuższego czasu, wyraziła swoje zdziwienie, nazywając nas Jaworznian „dziwnymi”. Dziwność ta miała wynikać z faktu, że usłyszała razu pewnego, że dwie panie, rozmawiająca na przystanku w Szczakowej mówiły, że jadą do Jaworzna. Nie mogła zrozumieć tego, jak można jechać do Jaworzna mieszkając w tymże. No cóż, taki to nasz jaworznicki sznyt, wynikający z faktu, że Jaworzno ma u nas dwa znaczenia: z jednej strony to owo stare, historyczne Jaworzno, pokrywające się z dzisiejszym centrum, a z drugiej strony to obszar dzisiejszego miasta Jaworzna, który wchłonął wszystko wokół, nadając w ten sposób nazwie miejscowej „Jaworzno” zdecydowanie podwójne znaczenie.
JAROSŁAW SAWIAK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze