Reklama

Kacper "Kajmano" Kabara vs Radcliff w Będzinie! „Nie możecie mrugać, bo zgaśnie światło”

Już 25 września w Będzinie odbędzie się kolejne starcie z udziałem Kacpra „Kajmano”. Po błyskawicznym zwycięstwie w pierwszej rundzie poprzedniej walki o pas, zawodnik powraca do klatki, aby zmierzyć się z niezwykle doświadczonym i niebezpiecznym rywalem – Radcliffem. Emocji i mocnych ciosów z pewnością nie zabraknie!

Dla kibiców, którzy po ostatniej, ekspresowo zakończonej walce czuli niedosyt, nadchodzące wydarzenie zapowiada się na prawdziwą ringową wojnę. Przeciwnik „Kajmano” to postać doskonale znana na międzynarodowej scenie – walczył m.in. w jednej z największych organizacji na świecie, Bellatorze, a także w KSW, gdzie mierzył się m.in. z Michałem Materlą czy ciężko znokautował Antoniego Chmielewskiego / Ozimowskiego.

„Nie możecie mrugać, bo każdemu może zgasnąć tego wieczoru światło. Liczmy na fajerwerki i na grzmoty! (...) Kiedy pojawiło się nazwisko Radcliffa, powiedziałem sobie, że nie mogę odmówić. To będzie ciężki pojedynek, bo rywal bardzo mocno bije z obu rąk, ale nie boimy się i idziemy po swoje” – zapowiada Kajmano.

Reklama

Błyskawiczny nokaut w pierwszej rundzie poprzedniej walki mistrzowskiej pozostawił kibiców z ogromnym niedosytem. Tych, którzy liczyli na ringowe fajerwerki, Kacper „Kajmano” nie zamierza jednak trzymać w niepewności. Już 25 września w Będzinie zawodnik stoczy kolejny pojedynek, który ma wszelkie zadatki na to, by stać się jednym z najtwardszych sprawdzianów w jego karierze.

Naprzeciw niego stanie Radcliff – weteran międzynarodowych aren, który w swoim dorobku ma występy dla światowego giganta Bellatora oraz polskiej federacji KSW. To rywal, który w klatce widział niemal wszystko: dzielił przestrzeń z Michałem Materlą i dał się zapamiętać polskiej publiczności bezwzględną siłą ciosu, brutalnie nokautując swoich oponentów. Choć lata świetności ma zapewne za sobą, wciąż dysponuje uderzeniem, które potrafi natychmiast zgasić światło.

Reklama

W klatce nie ma miejsca na kalkulacje, co otwarcie przyznaje sam Kajmano. Zgodził się na to starcie w ciemno, wiedząc jedynie, że taki sprawdzian po prostu trzeba podjąć. Stawka jest wysoka, a limit 93 kg to tylko formalność na wadze – w dniu pojedynku zawodnicy wniosą ponad sto kilogramów żywej masy i małe rękawice, gdzie pojedyncza pomyłka natychmiast kończy dyskusję.

Sztab szkoleniowy w składzie Mateusz Kopytek, Krzysztof Kopytek i Przemysław Gorgoń od tygodni rozkłada styl rywala na czynniki pierwsze. Dzięki gościnności Piotra Proksy przygotowania toczą się w pełnym reżimie na dedykowanej sali z klatką i ringiem. Plan jest prosty: precyzyjny boks, tarczowanie pod nieortodoksyjne odruchy Radcliffa i bezwzględna realizacja założeń.

Reklama

„Zawsze jest ze mną około 150 osób, które jeżdżą za mną na gale. Ten doping naprawdę niesie do zwycięstwa. Liczę na kolejny nokaut!” – dodaje zawodnik.

Dla kibiców z Jaworzna i okolic to obowiązkowy punkt wrześniowego kalendarza. Mimo powakacyjnego rozprężenia trybuny będzińskiej hali zapełniają się w ekspresowym tempie – większość biletów w dedykowanym sektorze znalazła już nabywców. Wszystko wskazuje na to, że 25 września w Będzinie nikt nie będzie mrugał.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości