Rynek w Jaworznie znów się sypie! Kostka, którą wymieniano pod koniec ubiegłego roku popękała. Teraz potrzebny będzie kolejny remont w ramach gwarancji, a na dokładkę zaczęła zapadać się także studzienka na płycie.
Historia z kostką na rynku w Jaworznie wciąż się powtarza. Kiedy tylko pojawi się nowa nawierzchni, po krótkim czasie już niszczeje, jest naprawiana, a po chwili znowu pojawiają się ubytki.
Pod koniec 2024 roku przeprowadzono remont płyty. Usunięto żółte, wapienne pasy, które niemal całkowicie się rozsypały. W to miejsce ułożono kostkę granitową, które podobno, zdaniem miasta, miała być bardziej wytrzymała.
Okazało się, że jednak tak nie jest. Zaledwie po kilku miesiącach, w maju tego roku, zaczęła pękać. Ubytki pojawiły się przy lokalach i sklepach, tam, gdzie teraz stoją donice z magnoliami. Kostka została szybko naprawiona w ramach gwarancji.
Teraz jednak problem powrócił. Pękają kolejne fragmenty granitowej kostki, tym razem na głównej płycie, tuż obok wodopoju. W sąsiedztwie zaczęła zapadać się także studzienka.
Najprawdopodobniej przyczyną tego są ciężarówki, które w środę wjechały na rynek w ramach zlotu zabytkowych pojazdów. Nawierzchnia placu najwyraźniej nie jest przystosowana do tak dużych obciążeń.
Ubytki widać również w innych częściach rynku, co tylko potwierdza, że problem z nawierzchnią wcale się nie zakończył.
Kostka na rynku musi zostać ponownie naprawiona w ramach gwarancji.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To wszystko przez dyskoteki na rynku.
Chrobry w listopadzie załatwi te kostki na cacy. Nawet cysorz Łotton ich nie uchroni.
Wszędzie na rynku tylo kostka, i kostka, - betonoza. Nie można zrobić 50% zieleni 50% kostka.
Więcej betonu, więcej betonu! Nowe "nasadzenia krzaków w donicach, mistrzostwo świata! co zrobiono że stalowymi donicami? Czy tam nie można było na sądzić jakiś małych drzewek! Tragedia.Patelnia nie rynek.
Ciekawe ile na swoich posiadłościach nasi włodarz miejscy posiadają kostki i betonu?
Ogarnia mnie śmiech. Pamiętam z dzieciństwa drogę obok domu mojej babci. Także była z kostki brukowej. Służyła dziesiątki lat i było by pewnie tak nadal, gdyby zmiana planu przestrzennego nie doprowadziła do rozebrania nawierzchni. Dzisiaj zastanawiam się który to już raz płyta rynku musi być zmieniona. Jeżeli nie potraficie czegoś zrobić dobrze, to zostawcie. Po was przyjdą inni i to zrobią. Ulica Jaworznicka pilniej potrzebuje remontu. Tam ruch odbywa się ciągle i autobusow także. A tak na marginesie to chce przypomnieć, że wrak spalonego samochodu na ulicy Przemysłowej nadal stoi i straszy. Widzę jak turyści odwiedzając Gródek z przekąsem spgladają na ten wrak. Jeżeli nie można ustalić wlaściciela porzuconego pojazdu, to obowiązek usunięcia spoczywa na władzach miasta. Wymieniajmy zatem płytę na rynku może za dwa lata jeszcze raz to zrobimy nim mam podziekują.
To wszystko przez dyskoteki na rynku.
Chrobry w listopadzie załatwi te kostki na cacy. Nawet cysorz Łotton ich nie uchroni.
Wszędzie na rynku tylo kostka, i kostka, - betonoza. Nie można zrobić 50% zieleni 50% kostka.