Reklama

Pies, który rozumie twoje dzieci lepiej niż ty. Nauka w końcu wyjaśnia, dlaczego labrador i golden rządzą w polskich domach

Nie chodzi o śliczne zdjęcia w mediach społecznościowych. Chodzi o setki lat ewolucji, selektywną hodowlę i coś, co naukowcy nazywają „psią empatią emocjonalną".

Jest środek popołudnia w warszawskim parku Morskie Oko. Trzyletnia Zosia właśnie wylądowała całą siłą na psie, który leżał spokojnie na trawie. Pies — kremowy golden retriever o imieniu Maślak — otworzył jedno oko, oblizał dziewczynkę w ucho i zamknął je z powrotem.

Ojciec Zosi nawet nie wstał z ławki.

To nie jest scenka z reklamy karmy dla psów. To codzienność tysięcy polskich rodzin, które w ostatniej dekadzie dokonały tego samego wyboru: labrador retriever albo golden retriever. I coraz więcej badań z dziedziny psychologii, neurobiologii i etologii sugeruje, że to nie jest wybór przypadkowy — to wybór ewolucyjnie uzasadniony.

Reklama

Genetyczne dziedzictwo spokoju

Żeby zrozumieć, dlaczego labrador nie gryzie, kiedy pięciolatek ciągnie go za ogon, trzeba cofnąć się o kilkaset lat.

Obie rasy — labrador retriever wywodzący się z Nowej Fundlandii, golden retriever stworzony w XIX-wiecznej Szkocji przez lorda Tweedmoutha — były przez pokolenia hodowane według jednej zasady: pies musi współpracować z człowiekiem, nie dominować nad nim. Aportować zestrzelone ptactwo, nie kłócić się o hierarchię. Być przy nodze myśliwego przez cały dzień, nie warczeć, kiedy ktoś się zbliża.

Reklama

Ta wielopokoleniowa selekcja odcisnęła ślad bezpośrednio w psim temperamencie. Behawioryści mówią o „genetycznie zakodowanym niskim progu stymulacji obronnej" — co w praktyce oznacza, że zanim labrador czy golden zareaguje defensywnie, musi zdarzyć się coś naprawdę ekstremalnego. Dzieci krzyczące na kanapie do tej kategorii nie należą.

To odróżnia retrievery od ras tzw. jednoosobowych — psów, które silnie przywiązują się do konkretnego człowieka i potrafią traktować pozostałych domowników jako intruzów. W domu z trójką dzieci i czterema dziadkami taki pies byłby źródłem nieustannego napięcia. Labrador? Labrador wita wszystkich czterech dziadków z takim samym entuzjazmem, jakby widział ich pierwszy raz w życiu.

Reklama

Kiedy pies rozumie, że płaczesz

W 2018 roku naukowcy z University of London przeprowadzili eksperyment, który zelektryzował środowisko badaczy. Okazało się, że psy — w odróżnieniu od kotów i wielu innych zwierząt — nie tylko dostrzegają, kiedy człowiek płacze, ale aktywnie zbliżają się, żeby go pocieszyć. Co istotne: robiły to niezależnie od tego, czy płakał ich właściciel, czy obca osoba.

Retrievery w tych eksperymentach wypadały konsekwentnie ponadprzeciętnie.

Ta zdolność — nazywana przez badaczy empatią emocjonalną albo wrażliwością na sygnały afektywne — jest dokładnie tym, co sprawia, że ośmiolatka po trudnym dniu w szkole siada na podłodze obok psa i tuli się do niego w milczeniu. Pies nie pyta, co się stało. Nie daje rad. Po prostu jest — i to wystarcza.

Reklama

Nie jest więc zaskoczeniem, że retrievery stały się rasami numer jeden w dogoterapii, pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu, z pacjentami po udarach, z kombatantami zmagającymi się z PTSD. To nie jest marketing. To jest nauka.

Cierpliwość jako cecha wrodzona

Istnieje pewien test, który nieoficjalnie krąży wśród behawiorystów. Polega na tym, że sprawdza się, ile czasu upłynie, zanim pies zareaguje obronnie na dziecko bawiące się w jego pobliżu — szarpiące za sierść, wchodzące na plecy, zabierające miseczkę z jedzeniem.

Retrievery regularnie kończą ten test bez żadnej reakcji.

Reklama

To nie jest przypadek — to połączenie genetyki i głębokiej potrzeby interakcji. Labrador i golden nie tylko tolerują zabawy z dziećmi. Oni ich szukają. Inicjują. Podchodzą z zabawką, kładą łbem na kolanach, biegają w kółko, żeby zwrócić na siebie uwagę. Relacja nie jest asymetryczna — dziecko i pies budują ją razem, na równych zasadach.

Psycholodzy dziecięcy od dawna zwracają uwagę, że dzieci wychowujące się z psem — szczególnie dużym, przyjaznym, responsywnym — rozwijają wyższy poziom empatii, lepiej radzą sobie ze stresem i łatwiej budują relacje społeczne. Pies jest dla dziecka pierwszym nauczycielem granic, komunikacji niewerbalnej i bezwarunkowej akceptacji.

Reklama

Dlaczego uczą się szybciej niż myślisz

Stanley Coren, kanadyjski psycholog i autor kultowej książki The Intelligence of Dogs, umieścił golden retrievera na czwartym, a labradora na siódmym miejscu w rankingu psiej inteligencji wśród ponad stu ras. Oba są w grupie psów, które nowe polecenie rozumieją po mniej niż pięciu powtórzeniach i wykonują je prawidłowo w ponad dziewięćdziesięciu pięciu procentach przypadków.

Ale sama inteligencja to nie wszystko — owczarek belgijski jest równie inteligentny, a wychowanie go bez doświadczenia to przepis na katastrofę. Retrievery wyróżnia coś innego: motywacja do współpracy. One chcą robić to, czego od nich oczekujesz. Uczenie się poleceń to dla nich nie praca — to zabawa i źródło kontaktu z człowiekiem, którego pragną.

Reklama

Dlatego właśnie hodowcy i behawioryści rekomendują te rasy jako idealne „na pierwszego psa" — dla rodzin bez doświadczenia, które nie wiedzą jeszcze, jak wygląda wychowanie psa od szczeniaka. Jeśli szukasz miejsca, by zacząć, warto zajrzeć do sprawdzonych hodowli:aktualną listę hodowców labradora w Polsce ilistę hodowców golden retrievera — z podziałem na regiony i kolory — znajdziesz w dedykowanych zestawieniach.

Pies, który nie rozumie słowa „sam"

Pewna rzecz jest jednak niezmiennie prawdziwa i warto powiedzieć ją wprost: retriever, który spędza większość czasu w ogrodzie albo sam w mieszkaniu przez dziesięć godzin dziennie, to retriever nieszczęśliwy.

Reklama

Te psy są zaprojektowane — ewolucyjnie i hodowlanie — do bycia razem z człowiekiem. Nie obok człowieka. Razem. Na kanapie, w samochodzie jadącym na wakacje, na porannym biegu, podczas piątkowego filmu. Kiedy rodzina siada do kolacji, pies leży przy stole — nie dlatego, że go nie odganiają, ale dlatego, że tam jest jego miejsce.

Ta cecha, którą można by uznać za uciążliwą, jest w rzeczywistości fundamentem relacji. Golden retriever żyje średnio 10–12 lat — to oznacza, że pies, którego trzylatka wita przy drzwiach, będzie obok niej, kiedy będzie zdawać egzamin maturalny. Taka relacja nie powstaje przez przypadek. Powstaje przez dekadę wspólnego życia.

Reklama

Przy tak długim towarzystwie liczy się też zdrowie — a labrador, rasa o skłonnościach do nadwagi, wymaga w tym względzie czujności. Wiedza o tym,ile powinien ważyć labrador na każdym etapie życia, to nie detal — to jeden z kluczowych czynników decydujących o tym, czy pies dożyje swoich lat w zdrowiu.

Koniec poszukiwań idealnego psa?

Nie ma rasy doskonałej. Każdy hodowca powie wam to samo, jeśli jest uczciwy.

Ale jest pewna miara, którą warto przyłożyć do tych dwóch ras. Czy radzi sobie z dziećmi? Tak. Czy jest przewidywalny? Tak. Czy nadaje się dla kogoś bez doświadczenia? Tak. Czy żyje wystarczająco długo, żeby stać się pełnoprawnym członkiem rodziny? Tak. Czy chce być częścią waszego życia — nie tylko jego obserwatorem? Tak.

Reklama

To nie jest pies do hodowli w budy na łańcuchu. To nie jest pies dla kogoś, kto szuka stróża. To jest pies dla rodziny, która jest gotowa przyjąć go jako kogoś, kto będzie przy śniadaniu, przy kolacji, przy pierwszym dniu szkoły i przy powrocie ze szpitala.

Jeśli taka jest wasza rodzina — odpowiedź jest prosta. I ma złotą sierść, albo czekoladową, albo czarną. Ale zawsze macha ogonem, kiedy wchodzisz przez drzwi.

Artykuł powstał we współpracy z serwisemŚwiat Retrieverów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama