W 2026 roku początek wiosny nie przypada na jeden dzień. W zależności od przyjętego podziału – astronomicznego, kalendarzowego czy meteorologicznego – mówimy o trzech różnych datach. Każda z nich ma inne znaczenie i wynika z odmiennych zasad.
Najwcześniej zaczyna się wiosna meteorologiczna. Ta, używana głównie przez klimatologów, trwa od 1 marca do 31 maja. Dzięki stałym ramom obejmującym pełne miesiące łatwiej porównywać dane pogodowe rok do roku – temperatury, opady czy trendy klimatyczne.
Dzień później, 20 marca, rozpoczyna się wiosna astronomiczna. To moment równonocy wiosennej, kiedy dzień i noc mają niemal taką samą długość. W 2026 roku zjawisko to wystąpi w piątek o godzinie 15:46. Od tego momentu dni na półkuli północnej stają się coraz dłuższe, a Słońce coraz wyżej wędruje po niebie. Wiosna astronomiczna potrwa do 21 czerwca, kiedy nastąpi przesilenie letnie.
Najbardziej umowna, ale też najbardziej zakorzeniona w codziennym życiu, jest wiosna kalendarzowa. Zawsze zaczyna się 21 marca i kończy 22 czerwca. To właśnie z tą datą wiąże się szkolny Dzień Wagarowicza oraz wiele popularnych zwyczajów. W tym okresie przypadają również ważne święta, m.in. Wielkanoc, majówka czy Boże Ciało.
Choć różnice w datach mogą wydawać się niewielkie, dla wielu osób najważniejszym momentem pozostaje równonoc wiosenna. Od wieków była ona symbolem odrodzenia i przełomu – końca zimy oraz początku nowego cyklu w przyrodzie.
Dla dawnych społeczności był to czas szczególny. Słowianie obchodzili wówczas Jare Gody – święto związane z odradzającą się naturą i nowym życiem. Towarzyszyły mu rytuały mające zapewnić pomyślność, urodzaj i harmonię. Sprzątano domy, przynoszono do nich zielone gałązki, unikano konfliktów.
Najbardziej znanym zwyczajem, który przetrwał do dziś, jest topienie Marzanny. Słomiana kukła symbolizująca zimę była palona i wrzucana do wody, co miało ostatecznie zakończyć panowanie chłodu i przywołać wiosnę. Dziś tradycja ta wciąż jest obecna – szczególnie w szkołach i lokalnych społecznościach.
Pierwsze dni wiosny to nie tylko zmiana w kalendarzu. To także wyraźny sygnał w przyrodzie i w codziennym życiu. Dłuższe dni, więcej światła i wyższe temperatury sprawiają, że po zimie wraca energia. Choć marzec potrafi jeszcze zaskoczyć chłodem, kolejne miesiące – kwiecień, maj i czerwiec – zapowiadają się spokojnie i typowo wiosennie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze