Mieszkańcy Podłęża nie kryją oburzenia. Jeszcze niedawno tętniące życiem miejsce spotkań, dziś przypomina scenę z filmu katastroficznego. Na tzw. "Górce", przy pasażu handlowym Manhattan, nieznani sprawcy podpalili słomiane parasole – symbol wspólnoty i zaangażowania lokalnej społeczności.
Zamiast cienistego azylu pośród bloków – pogorzelisko i zgliszcza. Dwa parasole spłonęły doszczętnie, trzeci został nadpalony. To właśnie tu, na Górce, mieszkańcy chętnie przesiadywali na ławkach, spędzali popołudnia z dziećmi, rozmawiali, odpoczywali. Wszystko to powstało z inicjatywy ludzi – dzięki środkom z budżetu obywatelskiego.
Teraz ci sami mieszkańcy patrzą z żalem na czarne resztki parasoli, które z taką dumą stawiali. – To był nasz kawałek lata, teraz zostały tylko popioły – mówi nam pani Anna, mieszkanka okolicy.
Reklama
Policja już działa. Jak udało się nam ustalić, zabezpieczono monitoring z pobliskich kamer. Śledczy mają nadzieję, że dzięki nagraniom uda się szybko ustalić sprawców.
– Prowadzimy czynności i analizujemy materiał wideo. Wierzymy, że sprawcy zostaną wkrótce zidentyfikowani – informuje rzecznik KMP Jaworzno, młodszy aspirant Justyna Wiszowaty.
Kto i dlaczego postanowił zniszczyć to, co było wspólnym dobrem? Mieszkańcy chcą odpowiedzi – i sprawiedliwości. Tymczasem Górka czeka... na odbudowę i na to, by znów mogła być miejscem, które łączy.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i jak to komentować... osoby, które znajdują zadowolenia w niszczeniu, dewastowaniu są niestety wśród nas i to jest bardzo smutne. To nie były parasolki po 15 zł tylko dość drogie elementy z naszych wspólnych wydatków miejskich.Mam nadzieję,że uda się znaleźć sprawcę/ów i wyegzekwować karę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Często tamtędy przechodzę i często widziałem tam zakrapiane alkoholem młodzieżowe imprezy.Straży Miejskiej nie widziałem tam nigdy.
I tak jest w wielu miejscach np Szczakowa, panowie degustujący alkohol siedzą w krzakach na ul Cichej, nie wiedzieć dlaczego krzaczory nadal nie są wycięte..... Siedzą na schodkach pustostanu a panowie policjanci przejeżdżają radiowozem obok iiiii nic ...ponieważ nikt z nich nie wysiądzie z radiowozu a krzaczki chronią degustatorów, mało tego obok ośrodek interwencji kryzysowej!I co i oczywiście nicccc...policji trochę tam jest ,radiowozy stoją a buteleczki po spożyciu sukcesywnie rozbijają o budynek interwencji kryzysowej....no ludzie obudzcie się porozglądajcie sie dookoła...zróbcie coś ...a oczywiście czasem Panie sprzątaczki sprzątaja miejsce pobytu degustatorów i tak w kolo Macieju .kompletnie bezsensowne ....przyzwolenie na działania...I jeszcze posprzątają po imprezie ,a wystarczyłoby wyciąć wokół pustostanu krzaki poprostu ale to trzebaby pomyśleć hmmm z tym gorzej o zgrozo!!
jak czytam komentarze to jest winna Policja i Straż miejska, ciekawe
Brajanki i Kewiny lewackie wychowanie... róbta co chceta
Matki Grażyny z Januszami nie miały czasu wychować. hahaha
WPROWADZIĆ REJEST KIBOLI I LECZYĆ TYCH BANDZIORÓW
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Możecie palić wszystkim tylko nie oponami.
Co za cholerstwo, upiększa się miejsca, żeby były przyjemne dla oka, do odpoczynku, a przyjdzie taki drań i wszystko zniszczy. Łapy im poucinac, albo niech w tym momencie, jak to robi lapa mu uschnie.