Dzisiaj Tłusty Czwartek. Wszyscy bezkarnie oddają się pałaszowaniu pączków i chrustu, dostarczając swoim biednym organizmom setki dodatkowych kalorii. Dzisiaj wszystko wolno. Co tam, jutro spalimy. Mamy dla Was jedyny taki przepis na faworki babci Steni, najprawdopodobniej już z lat 70-tych.
Przepis :
6 żółtek, 2 szklanki mąki, szklanka kwaśnej śmietany, kieliszek wódki, łyżka masła, trochę startej skórki z cytryny, odrobina cukru, 50 dag smalcu, kieliszek spirytusu, 15 dag cukru pudru, cukier waniliowy.
Z żółtek, mąki, śmietany, masła, dodaję też skórkę z cytryny i wódkę zagniatam ciasto jak na pierogi (musi być pulchne) . Jeśli ciasto jest zbyt luźne dodaję mąkę. Cienko rozwałkowuję, wykrawam długie paski, przecinam wzdłuż i przewijam. Smażę na złoty kolor we wrzącym smalcu z dodatkiem spirytusu. Wyjmuję na bibułę. Gdy chrust obcieknie z tłuszczu, posypuję cukrem pudrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Jak mówi wnuczka Michalinka babci chrust jest najsmaczniejszy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyją babcią jest babcia Stenia?
Czyją babcią jest babcia Stenia?