W Sądzie Rejonowym w Chrzanowie odbyła się kolejna rozprawa w procesie oskarżonego o korupcję Sebastiana Kusia.
Na ostatniej rozprawie, która kończy wieloletni proces związany z oskarżeniem o przyjmowanie łapówek przez byłego naczelnika wydziału promocji i informacji Sebastiana Kusia przedstawiono opinię Urzędu Miasta w Jaworznie na temat jego pracy. Urząd w piśmie do sądu wysoko ocenił kwalifikacje Sebastiana Kusia i poinformował, że nigdy nie otrzymał on żadnej nagany i nie było na niego skarg. Za swoją pracę przez wiele lat otrzymywał wielokrotnie nagrody finansowe.
Na koniec rozprawy sąd odtajnił zebrane w procesie dowody pochodzące z jego wyciągów bankowych. Sąd odczytał kwoty sześciu wpłat, które były wysyłane przez właścicielkę drukarni na jego konto. Były to kolejno kwoty, 600 zł, 1145 zł, 600 zł, 1800 zł, 2400 zł i 4500 zł.
Prokurator domaga się dla Kusia czterech lat bezwzględnego więzienia, rekompensaty finansowej, pokrycia kosztów sądowych oraz zakazu wykonywania funkcji publicznych przez 5 lat. Zdaniem prokuratora, Sebastian Kuś zapewnił sobie stałe źródło dochodów, polegające na braniu łapówek za kierowanie zleceń do wybranej firmy poligraficznej. Za jednoznaczne dowody prokurator uznał przelewy bankowe na konto oskarżonego oraz zeznania właścicielki firmy poligraficznej, która opisała cały proceder łapówkarski. Prokurator podnosił również fakt, że osoba zaufania publicznego wykorzystała swoją funkcję do robienia na boku prywatnego interesu.
Komentarze